wtorek, 5 lipca 2016

krótki napad weny

W zeszłym tygodniu zdarzył mi się taki wieczór, kiedy znów, jak w dawnych czasach, z wypiekami na twarzy majstrowałam w papierkach i nawet coś z tego wyszło- aż trzy kartki (jak dla mnie to jest super wynik, żeby tyle za jednym posiedzeniem udłubać). Nie są to kartki bardzo skomplikowane, ale to nie umniejsza frajdy, a poza tym sa na swój sposób efektowne. Powstały z barwników do żywności w proszku zakupionych na allegro :-) Jakiś czas temu pojawiła się taka nowinka w świecie scrapowym w postaci pudrów barwiących i kusiło, żeby mnie spróbować. W użyciu tez chińskie stempelki, całkiem fajne są :-)

To z pierwszego arkusika próbnego:



Taka dla wypróbowania ulubionych niebieskości:


i ostatnia ze skraweczka już ostatniego:



A na koniec coś, czego tu dawno nie było :-) CANDY w Agaterii, z okazji urodzin i odświeżonego sklepu :-)

Sto lat sklepikowi życzę i bawię się, a nuż widelec się uda :-)

 





Miłego dnia tuzaglądaczm wytrwałym :-)

7 komentarzy:

Joanna Zabawa pisze...

takie przypływy weny są najlepsze :) pierwsza taka o marzeniach i snach, druga równie piekna :D

mag pisze...

Łapacz snów jest cudny :)

Ela 17 pisze...

Bardzo lubię prace z łapaczami snów...

Werter pisze...

Przecudne <3 Najpiękniejsza pierwsza, ale pozostałe tuż za nią :D

SiódmyAnioł pisze...

Super eksperymenty! Pomysłowość scraperki nie zna granic :)

Matilde pisze...

Kochana, oby takich wieczorów jak najwięcej! A eksperymenty ząwsze są najfajniejsze i dają najwięcej radochy :)

artiza pisze...

Cudne wszystkie...a pierwsza skradła moje serducho