niedziela, 8 czerwca 2014

Stemplowanie tyłem




Parę dni temu w jednym z filmików na yt któraś amerykańska karciarka powiedziała jedno zdanie, które mnie olśniło- powiedziała, że jeśli nie ma się okrągłego "solid image stamp" (czyli całkiem płaskiego, bez linii, po prostu kółko, kwadrat czy jakis inny kształt, czasami nazywane są tak także stemple o powierzchni przeważająco gładkiej z małym wzorkami) to można stemplować tyłem jakiegokolwiek okrągłego stempla.
Zajrzałam w stemplowe pudło i odnalazłam całkiem sporo okrągłych stempli z wzorkami. Nie jest to dokładnie ten sam efekt, co przy oryginalnych solid image stamps, bo "tyły" stempli nie są idealnie gładkie na ogół, ale uważam, że ma to swoje zalety- uzyskuje się odbitkę postarzoną, niedoskonałą, czasem bardzo ciekawą, a co jeszcze fajniejsze, za każdym razem rezultat potrafi być nieco inny.

Zebrałam więc wszystkie swoje okrągłe stemple, wybrałam kilka wielkości, porządkując je od największego do najmniejszego, kolejno przyklejałam je do bloczka stroną z wzorkiem (bardzo przydatne w takiej chwili jest tworzywo tack'n peel służące do montowania stempli gumowych, które sprawdza się w przypadku każdych stempli, które się nie chcą trzymać bloczka ) i zaczęłam stemplować niczym Reksio :-) Rezultat bardzo zadowalający- z kółek powstały bańki mydlane. Niedoskonałość odbitek oraz stemplowanie po raz drugi bez ponownego tuszowania dały efekt podobny do akwareli.

Takim sposobem powstała uniwersalna przyjazna pocztowo, bo całkiem płaska kartka.

A potem zmieniłam kolory tuszu... Większość to tusze latarniowe lub stareńkie, moje pierwsze, tusze heydy, których właściwie już nie używam, ale jak widać jeszcze na coś się przydały. Tutaj 4 kółka zostały wycięte wykrojnikami i nalepione na wierzch na cienkiej piance, efekt odstawania jest, ale minimalny- przyznam, że ta zmiana nastąpiła dlatego, że ubrudziłam niewłaściwym kolorem tuszu jedno kółko, a 2 miejscach nie podobały mi się odbitki lub zagęszczenie kółek i postanowiłam to ukryć :-) Tu kolorów więcej i kółka gęściej, roboczo nazwałam sobie tę kartkę bokehową, bo skojarzyła mi się ze zdjęciami z tym efektem :-)


W obu kartkach dodatki w postaci serduszkowych naklejek z Biedrony :-)

To nie był koniec eksperymentów ze "stemplowaniem tyłem", możliwości jest mnóstwo! Na razie jednak nie ma konkretnych rezultatów w postaci skończonych prac.

Może też będziecie mieli ochotę spróbować stemplowania tyłem? Miłej zabawy!

6 komentarzy:

frezja pisze...

bardzo fajny pomysl :) super wykonanie :))

Shiart pisze...

No,musze przyznać że wyszło szałowo!

Tores- pisze...

Naprawdę bokehowa wyszła ta druga, a obie mają piękne kolory - no i kółka to mój ulubiony kształt :)

Galaxia pisze...

Ale super to wygląda! Pomysł świetny, a i wykonanie ekstra :)Podoba mi się takie stemplowanie!

Achawg pisze...

I ja wstepuje w poczet zachwyconych takim stemlowaniem.

Belladonna pisze...

Ładne rzeczy :)