czwartek, 22 maja 2014

Serduszne

Serduchowate. Pochlapane, nawtykane.
Nie wiem, czy wszyscy tak mają, ale podoba mi się mnóstwo kartek innych zdolnych dziewczyn i chłopców, a moje sklejki widzę zawsze strasznie ubogo i mdło, choć po kilku miesiącach nabieram do nich dystansu
i zaczynam je lubić. Doszłam do wniosku, że to trochę dlatego, że pamiętam "poród" :-) Pamiętam, jak je robiłam, ile razy coś skiepściłam po drodze, ile razy zmieniłam zdanie, jak bardzo różnią się od mojego pierwotnego wyobrażenia i jak bardzo walczyłam, żeby jednak coś  z nich wyszło, kiedy wydawało się, że nadają się tylko do kosza.

Ta to wynik dłuugich bojów, zmian decyzji, doklejania, odklejania, uchhh, co to się nie działo!


Z ta trochę mniej walczyłam, ale tez się koncepcja zmieniała.


Ciekawostka- póki co, publikuję tworki wykonane w ostatnim tygodniu kwietnia :-) Takiego powera miałam! I dziś podobają mi się bardziej, niż na świeżo. A wczoraj powstały kolejne dwie karteczki, jest dla mańka nadzieja :-)


2 komentarze:

JaMajka pisze...

Jakie piękne tła, kolory <3 rewelacja, te kartki są takie Twoje :)

Joanna Zabawa pisze...

Głupoty gadasz :) ja zawsze bardzo podziwiam takie cuda :)

http://jzabawa11.blogspot.com/