środa, 20 listopada 2013

resztkomania na luzie

Dzisiaj twory pod wspólnym mianownikiem. Nie mogę ostatnio posprzątać stołu, bo co się za to zabiorę, jakoś mi te resztki od razu do siebie pasują, jak puzzle i zaczynam zabawę od nowa :-)


Oooo taka z jaskółką. Jaskółka była już na skrawku papieru i poooszło, ścinek do ścinka, gdzieś odbita farba przez maskę, ślad po krzywo i przypadkowo odbitym stemplu. Teoretycznie- same katastrofy... ponieważ każdy kawałek był już śmietkiem, dorzuciłam jeszcze trochę gesso przez maskę gwiazdkową od Marty i rubonsy, które się porwały- wszak gorzej być nie mogło :-) I wcale najgorzej nie wyszło moim zdaniem :-)



Drugim takim tworkiem jest maleńka karteczka, właściwie karnecik może do prezentu, jakies 6cm w przybliżeniu. Tym razem mniej bałaganiarska, po prostu resztkowa. Z moją ulubioną śnieżynką ze stempell&kartoon i pięknym brokatowo-zielonym ćwieczkiem z craftmanii.


I ostatni śmieciotwór powstały w podobny sposób, co pierwsza kartka, to tag świąteczny składający się z dawno temu wyciętego wykrojnikiem elementu w pepitkę, uszkodzonej tekturki ostrokrzewowej, dostanej od kogoś lata temu wycinanki, odbitki stempla niewykorzystanej zgodnie z pierwotnym zamysłem (dowód, że to śmietek- kwadracik z datą upaćkany po prawej brązową "perłą w płynie" :)) i kilku skrawków naprawdę niewielkich oraz jednego większego- zdradzę Wam, że pod tymi warstwami na największym kawałku papieru jest rozmazany kleks farby. I co? i nieźle chyba. Podoba mi się i już :-) A jaka frajda przy sklejaniu!



 Słońce wyszło, jak pstrykałam zdjęcia dziś rano :-)


 
 Bardzo miło się to wszystko ukladało... nie było żal pięknego papieru i innych cennych przydasiów, bo i tak już czekał je tylko kosz na śmieci, nic do stracenia. Zostały przypadkiem uratowane, dzięki atakowi weny przy sprzątaniu :-) Taki luz to bezcenne doświadczenie, samo sedno hobby.

Spróbujcie kiedyś, polecam!

4 komentarze:

montagna pisze...

cudna ta ostatnia kartka! nie wpadłabym, że śmieciowa :)

Gunnila pisze...

Świetne śmietniczki!

maj. pisze...

No to ja tak całe życie próbuję... :D Uwielbiam takie prace!!!! Piękne!

frezja pisze...

mi osobiscie bardzo sie podobaja takie resztkowe skrapkodziela :)) pierwsza praca genialna :)) chociaz i reszcie niczego nie brakuje :))