wtorek, 12 listopada 2013

Dla odmiany


Chwilowy powrót do świątecznych :-)

To na tekturce ostrokrzewowej i dookoła głównego papieru to kolor starozłoty, wyjątkowo niefotogeniczny w warunkach szarugi, niestety.

Pozwalam sobie walczyć z własnymi uprzedzeniami. Że nie po angielsku. No, skoro tekturka z tekstem już jest i pasuje to jednak wykorzystam. Cekiny... a właśnie, że na świątecznych kartkach cekiny serduszkowe uwielbiam- co widać. A poza tym wyszło na to, że jak się nie ma czerwonych perełek w płynie, to można na skrawku plastiku wymieszać odrobinę białych perełek z czerwonego distressa jeszcze mniejszą odrobinką i potem nałożyć kropki za pomocą drucika. Może być od kwiatka. Mój był od Internetu. Nie polecam jednak rozbebeszania w tym celu skrętki komputerowej będącej w użyciu, bo potem potrzebna zaciskarka i trzeba znać kolejność kolorów. Za dużo roboty. Od biedy ujdzie zapałka.

Kartka nieświąteczna czeka w kolejce. I jeszcze inne świąteczne cosie czekają, aż wstanę dość wcześnie, żeby zdążyć zrobić rano zdjęcie. Bo po pracy to wiadomo- czarno wszędzie.

Ahoj, do wkrótce:-)

1 komentarz:

kasia | szkieuka pisze...

Monolog o mieszaniu za sto punktów :D Krafciarski strumień świadomości.
A co do serduszkowych cekinów - czemu nie? Święta są pretekstem do wszelkich świecideł, brokatów, coniebądź.