czwartek, 4 lipca 2013

no to no-tes na chwi-le

Bindownicę kupiłam.... dobrze ponad rok temu. I użyłam jej testowo na jakimś tam kartoniku, a potem dłuuugo, dłuuugo nic. Nadarzyła się okazja, żeby jednak to różowe ustrojstwo wykorzystać- ale ten "pierwszy najpierwsiejszy" notes jest większy i na razie jeszcze tajny:-)

Dorobiłam jednak z reszty tektury mniejsze okładki i uzbierałam na kolejny notesik, taki nieduży, w kolorach mojszych:-) Przy okazji wykorzystałam nabyte na zeszłorocznym zlocie papiery studio75, które tak mi się podobały, że uwielbiałam je mieć i na nie patrzeć, ot po prostu:-)



Okazało się, że nowy blat w kuchni całkiem nieźle nadaje się do robienia zdjęć :-)



Tu całkiem skromny tyłek nakrapiany perłowo-miętową farbką akrylową:-)  Fota pod karkołomnym kątem, bo kropek farbianych perłowych nie da się uchwycić inaczej, niż pod dziwnym kątem. Takie same kropki są na przodzie, ale giną pod obrazkiem maszynowym i sprężynami.

prezentacja z ukosa:


I jeszcze taka tam foteczka.... lubię jego miętowość i skromność:-)




Spodobało mi się notesowanie... wiem, że mam opóźniony zapłon, bo moda już się dawno (ze trzy razy!) zmieniła, ale przyjemności jaką jest zajmowanie się hobbystycznie papierotworkami lubię zażywać w swoim tempie.

7 komentarzy:

szafirek pisze...

Super ci wyszedł!
A z papierami tak już jest, że niektóre tak się podobają, że aż szkoda ciąć:)

wyszywanka7 pisze...

Prosty ale bardzo ładny notesik.

Karmeleiro pisze...

Ha, też lubię te papiery, mają coś w sobie, a twón notes wspaniale wygląda.

frezja pisze...

a co z tego, ze "moda" na notesy minela, swietnie Ci wychodza a jak do tego lubisz je robic, to dzialaj :))
<3 <3 <3

katslittlepassion pisze...

wygląda super ! :)

Magda pisze...

wróciłam napatrzyłam zainspirowałam ;)

Justyna pisze...

Twoje komentarze szczerze mnie bawią, zwłaszcza ten o blacie w kuchni jako nowym perfekcyjnym tle dla Twoich ręcznych dzieł :D