sobota, 21 lipca 2012

nieznane są wyroki weny:-)

Cały tydzień siedziałam wieczorami na czacie roztrząsając z Kasią różne ważne sprawy, jednocześnie "macając" wszystkie nowe papiery, kupione na zlocie i... żadnego nie miałam ochoty ciachnąć.

Nieoceniona Szkieukowa cierpliwie podrzucała mi pomysły i inspiracje- ba, bez skutku! Aż w końcu postraszyła mnie wiertarką (że mi dziurę w brzuchu będzie wiercić:-)) i pomogło natychmiast:-D Spojrzałam na kolaże Makówki i od razu przyszedł pomysł. Mapka Mizi na Scrap Map pomogła w skonstruowaniu dzieła, a wyzwanie owocowe u Rae dopasowało się jak ulał:)

Ulżyło mi wielce, kiedy skończyłam, bo to strasznie męczące takie wyciskanie weny. Jak widać z małą pomocą przyjaciół przełamałam impas.



W kartce widać echa moich zeszłotygodniowych bojów z górą czarnych porzeczek (i -"poza kamerą"- drugą górą, ogórków:-)). Napoczęłam też cudowne nowiutkie papiery Agnieszki Anny, do których dołączyły "starutkie", chomikowane od zarania dziejów papiery ILS oraz distress stain ze scrap.com.pl.

Brakuje mi wpadania na takie pomysły częściej i tego entuzjazmu do papieru, jaki we mnie wzbudzają. Tym bardziej cieszy mnie każdy magiczny moment powrotu weny:-)

Miłego weekendu!:-)

8 komentarzy:

skrzatka pisze...

Żebyś wiedziała jak Ciebie brakuje jak Cię nie ma!

Po prostu Asia pisze...

O łaaał! Fantastyczna! :D

Mizia pisze...

Aahh moja mapka! Jestem zaszczycona :D Karteczka jest mega :)))

timboctou pisze...

rewelacja po prostu!!

Jyoti pisze...

Jeju, jeju!!! Tytuł, pomysł zniewalające...Uwielbiam!
Jak ja Ci zazdroszczę takich słowotwórczych skojarzeń...:D

scrap-mania pisze...

Iiii, uwielbiam te Twoje igraszki ze słowem. No normalnie pasjami :D
A do tego kartelucha genialna. Hihi, rzekłabym - miód na me oczy, ale chyba nie teges, żeby miodem ślepia polewać ;)
Co do weny i jej kaprysów...hm, wiem o czym mowa. Bywa czasem to nieziemsko frustrujące...
Pozdrawiam :)

Bea pisze...

Fajne!

Rae pisze...

Dżemik jabłkowy jest świetny!
Dziękujemy za udział w wyzwaniu Galerii RAE :)