niedziela, 27 maja 2012

No tak...

No tak. Że jak to było? Miałam się pojawić? I nie wyszło. Jakoś mi do mańka nie po drodze ostatnio. Nie można jednak dopuścić, żeby całkiem zarósł pajęczyną... w dodatku wczoraj była znakomita okazja do odśnieżania blogaska... nadrabiam:


Kartka powstała jakiś czas temu, zobaczyłam ten album i zachciało mi się właśnie takich kwiatków:-) Kartka poleciała do mojej Mamy razem z drobnymi prezentami:-)

Czekaja jeszcze inne kartki, ale niektóre nawet nie doczekały się zdjęć. Niby weekend się właśnie kończy, ale wczoraj, jak to w wolną sobotę, rządziliśmy na wsi (szpinak sprawuje się znakomicie, marchewka zapowiada się nienajgorzej, cukinie niestety podeschły, bo susza trwa, mimo, że ostatni tydzień nie był zbyt ciepły u nas). Na szczęście można coś uzyskać z tej chwastowej dżungli przy minimalnym nakładzie pracy i czasu- inaczej nie wiem, czy miałabym do walki z zielskiem tyle serca. Wczoraj przywiozłam wielkie bukiety piwonii i jaśminowca do pachnienia tylko (prawie, bo z piwonią eksperymentowałam kulinarnie, niestety na razie z marnym skutkiem) i kilkadziesiąt baldachów kwiatów czarnego bzu i od razu zrobiłam z nich syrop. Piłam kiedyś dawno kupny, ale taki domowy od wczoraj jest moją miłością:-) Dobrze, że rok temu nie udało nam się wykarczować czarnego bzu do cna, za tydzień przywiozę sobie kolejną porcyjkę, bo kwiatki ledwo zaczęły kwitnąć. Luby za to jest miłośnikiem syropu z sosny, dziś oba przysmaki butelkowaliśmy. Jak dodać do tego eksperymenty obiadowe i przygotowanie lodów bananowych z różnymi dodatkami na cieplejsze dni, można się domyślić, że papieru nawet nie tknęłam:-)

4 komentarze:

KOLOROWY ptak pisze...

świetna!!! bardzo klimatyczne :)

alexls pisze...

Dziekuje Mrouh za mile slowa. Twoje prace podziwiam nieustannie, choc moze czasem zbyt dlugo "po cichu";)
"Pyszne" zajecia odwracaja Twa uwage od bloga, zatem mnie nie dziwi ze go zaniedbujesz. Korzystaj z wiosny pelnymi garsciami, a jesli kiedys i Ty ykorzystasz wspomniany guziczcek to koniecznie nie pozwol mi tej pracy przegapic!

Pozdrawiam serdecznie!

JaMajka pisze...

Kwiatki fajowe i nie widziałam takich wcześniej :) Ja też jakoś ostatnio nie mogę się wkulać na właściwe (czyt. papierowe) tory, mnóstwo rzeczy się dzieje i nie wyrabiam. Buziak

siwka pisze...

Ale urocza ta kartka. Do zjedzenia! :D