środa, 30 maja 2012

fast art

Znaczy jak fast food, bo z puszki. A właściwie z puszką. Wiem, że bredzę, ale któregoś razu zrobiłam kartkę bez okazji i zupełnie nie mając nikogo ani nic na myśli. Tak sobie poskładałam papierki i teraz nie wiem co mam o tym napisać. Próbuję znaleźć jakis sens albo dorobić ideologię, ale chyba mi nie wychodzi:-)




Puszka, łapka z transparentem i kawałek taga co wychodzi z prawej strony pochodzą z książeczki tagów dostanej od Kasi. Bardzo lubię kolory w tej książeczce, takie ciepłe, złagodzone... zatem kartka niech będzie na złagodzenie dnia świeżo zaczętego:-)

7 komentarzy:

Madzik pisze...

uwielbiam twoje posty :)

carrantuohill pisze...

a czy kartka musi mieć większy sens przekazeniowy ???

ładnie wyszła to się liczy ;-)

Jyoti pisze...

Bardzo mnie się podoba Twoja filozofia powstawania kartki! Jak i sama karteczka:)
Czuję się złagodzona:D:D

Karmeleiro pisze...

mnie się ona podoba taka jaka jest, mogę ją dostać bez okazji ;)

Mizia pisze...

Bardzo słuszne uzasadnienie dla powstania kartki. Mi też się zdarza zrobić kartkę "bo tak" :D

JaMajka pisze...

Fajny ten pomysł z koralikami, podoba mnie się :) Generalnie jak na bezokazyjną, jest fantastyczna :)

Bea pisze...

Fajne!