poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Kartografia...

...nie jest wcale taka skomplikowana, jak by się mogło zdawać:-)
Rysowanie mapek, zwłaszcza tych scrapowych, można sobie łatwo wyćwiczyć, przyglądając się otoczeniu. Zapewne jak w wielu dziedzinach ludzkość dzieli się i w tym wypadku na tych, co mapki uwielbiają, bo pomagają im zacząć pracę (i z wielu rożnych innych "osobistych" powodów:-)) oraz na tych, co nie wiedzą, co mają z nimi zrobić:-) Jak by nie było, ćwiczenie czyni mistrza i właśnie takie wyzwanie rzucamy Wam na craftypantkach w tym miesiącu:-)

Szukałysmy sobie mapek i inspiracji kolorystycznych, gdzie się dało- w zdjęciach, opakowaniach, okładkach książek... możecie zobaczyć efekty w 2 postach (tu i tu) oraz na osobistych blogach craftypantek, oczywiście:-)

 Osobiście mapki uwielbiam, ale nie każda mapka za każdym razem do mnie przemawia. Od dawna miałam jedną na oku, ale jakoś nie bardzo mi się praca nią inspirowana udała. Trzeba było szukać nowej inspiracji, a że wokoło ich pełno, nie zajęło mi to wiele czasu  (trzeba było tylko przerzucić się z herbaty na kawę:-)) i tym razem poszło jak z płatka.

Moja praca to okładka zwykłego zeszytu w grubej oprawie, nieco spersonalizowana. Przód wg mapki:



Mapką i paletą jednocześnie jest opakowanie po capuccino:


Mapka w skrócie wygląda tak:




Tył wg własnego "widzimisie" z zachowaniem tych samych barw:



(Serduszko z tyłu ze stempell&kartoon.)

Chociaż kolory nie należą do najbardziej niebieskich;) to jakoś mi się podobają. Widać nie samym błękitem człowiek żyje:-)


A na koniec przypominam, że należy czujnym być!:-)


9 komentarzy:

Drycha pisze...

fenomenalnie podłapałaś kolorystykę opakowania! świetne prace :)

JaMajka pisze...

Okładka już w poście Craftypantkowym przyciągnęła moją uwagę! Jest fenomenalna!! I dobrze Ci w tych kolorach :)

agea pisze...

fajniutka wyszła ta okładka:)

Oleander pisze...

Prace świetne! Kurcze, rozejrzę się za "mapkami". Bo o tych prawdziwych mapach to mogłabym dużo powiedzieć..z kartografii mam 4 :)
Buziaki :*

Matilde pisze...

Szaleństwo! :))

nowalinka pisze...

Czadowa mapka i idealna interpretacja :)

Jyoti pisze...

Fantastycznie zinterpretowałaś swoją mapkę!!! Twoja okładka bardzo mnie zachęca do tego wyzwania...

Kuba pisze...

Dzień dobry. Proszę Pani jest Pani super z tymi pomysłami na mapki. To jest normalnie geniuszowate.
Dobrego dnia i dużo samych miłych chwil, Kuba.

P.S.
Mam nowy internet i jest szybszy od tamtego co miałem więc teraz mi się otwierają wszystkie zdjęcia na Pani blogu.
Dużo uśmiechów, Kuba.

P.S.
Nie mogłem wysłać komentarza, więc zmieniłem przeglądarkę i może się teraz mi uda.
Proszę trzymać kciuki, Kuba.

P.S.
Moja mama poprosiła żebym Panią pozdrowił. No to pozdrawiam.
Dobrego wieczoru, Kuba.

Adziok pisze...

Osobiście za mapkami nie przepadam. Porwałam się moze na dwie w życiu i jakoś mi nie szło ;) Być może to kwestia tego, że do interpretacji też trzeba mieć dryg ;D
Nooo, a ty go ewidentnie posiadasz :) Bo okładka podoba mi się wyjątkowo i nawet jestem skłonna uwierzyć w to, że "life is good"... heh :)