piątek, 30 marca 2012

Roztopy

Mam nadzieję, że udało mi się zapoczątkować roztopy twórczego marazmu. Popchnęło mnie do działania wyzwanie na blogu craftartwork. Muszę powiedzieć, że się stęskniłam za dłubaniem i wyzwaniami do tego stopnia, ze wczoraj zamiast rano zjeść w spokoju śniadanie przed wyjściem do pracy, przystąpiłam do paćkania taga na niebiesko-roztopowo, gdyż twór wieczorny rano nie spełnił pokładanych w nim nadziei:-)

Tag jest, jak na wiośniany przystało, przełomowy, bo w końcu porwałam się na spróbowanie techniki transferu innego, niż ten "taśmowy" (pomocą wielką był kurs Tymonsyl z collage cafe). Napotkałam jednak pewien mały problem, mianowicie nie mam w zasobach ani medium akrylowego, ani nawet lakieru (bo wziął i wysechł ze starości). Transferowa potrzeba była na tyle pilna, że po małym przeglądzie preparatów różnych uznałam ze najbardziej podobnym do profesjonalnego medium będzie glossy accent. Mój obrazek, którego zamierzałam użyć, był niewielki, więc mogłam sobie pozwolić na tę ekstrawagancję, ale ten substytut medium wychodzi nieco drogo... Jak donosi dziś Jamajka, transfer doskonale udaje się również na kleju magiku, na dowód zamieszcza jak zwykle świetny kolaż i kursik na dodatek:-)

Poniższy tag jest odpowiedzią na wyzwanie Martyny, które rozpoczyna kolejny tagowy cykl. Tematem książeczki są żywioły, a "pierwsza strona" ma być inspirowana wiosennymi roztopami. Ponieważ u mnie każda praca okołopapierowa zaczyna się od Słowa, to i tu nie było inaczej. Słowem tym razem był wers z wiersza... czyjego? Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz- E.E.Cummingsa, w oryginale nosi tytuł "In Just", w tłumaczeniu St. Barańczaka - "Zaledwie". Poeta napisał, że wiosna jest "when the world is puddle-wonderful", a genialny tłumacz oddał to polskimi słowy, które umieściłam na tagu: "gdy świat rozpływa się w zachwytach kałuż". Nie było łatwo, nie mam zadatków (nie mówiąc o umiejętnościach!) malarskich, ale jakoś udało mi się oddać (przynajmniej na miarę własnych możliwości) mokrość wczesnej wiosny, miks połyskujących w słońcu kałuż z topniejącego śniegu z błotnistymi łachami wyłażącymi spod białej kołderki, przebłyski słońca i burozimne chmury, zielone krople pączków na drzewach i jeszcze prawie nagie gałęzie.


Oto on:

 Zbliżenie na dół, gdzie paćkałam wszystkim, co mi w ręce wpadło- distress broken china i forest moss ze scrap.com.pl, perlen pen, akrylową farbka perłową wymieszaną z białym pudrem do embossingu, gdzieniegdzie torturowaną gorącym powietrzem, glossy accent i crackle accent. Wszystkie grzyby w barszcz:-)

 Góra z koroną drzewa. Widać niestety kontury wyciętego obrazka, który mi posłużył do transferowania, następnym razem będę mądrzejsza:-)


Tagowa baza razem z ochronnym kółeczkiem ze stempell&kartoon.

A tu jeszcze zakupy ze Skrapowiska, które miały mnie zmobilizować do dłubania:-)


Dużo stempli, jak na mnie:-) Nabyte na stoisku craft4you i montażowni (świeżo wypróbowane, bo mnie korciło, więc już lekko podbarwione):


 Odbitki stempli z Montażowni:

 
Z craftmanii:


 

 I tu razem z różne klamotki z craftmanii i scrap.com.pl:



Jeszcze było "parę papierów", ale już lepiej nie będę ich pokazywać:-)


Trzymajmy kciuki za wiosnę, żeby się poprawiła:-) Dziękuję, że wracacie:-)

18 komentarzy:

Lili pisze...

ależ zarąbiście napaćkałaś:) zakochana jestem w twoich roztopach!!!

Guriana pisze...

rewelacyjny jest ten tag:))
i zacne zakupy!!:))

KOLOROWY ptak pisze...

fantastyczny tag!!!
tło i faktura są nieziemskie!

UHK Gallery pisze...

PRZECUDNY!!!!!! Ten Twój roztop!!!!!
Może by i na mnie podziałał też???

coco.nut pisze...

tag jest po prostu obłędnie fantastyczny i rewelacyjnie piękny!!! trwam w absolutnym zachwycie!!!

kasia | szkieuka pisze...

Drugie podejście do zostawienia komcia :) [A kto wie, mogłam być pierwsza...]
Roztopy są za sto punktów, wszystko się tak ładnie połączyło, te wszystkie media, jakby razem w tej wiośnie wyrosły, albo spadły z nieba... no i z koloru, jak przypuszczam, jesteś zadowolona :D

Berberis pisze...

świetny tag!! a zakupy widzę, że udane :)

FojAga pisze...

Ale piękny!!!

JaMajka pisze...

Ależ cudo :) Bardzo się cieszę, że się przydał mój pomysł! I to z takimi efektami :D Nie mogę się napatrzeć na te wszystkie szczególiki, biję pokłony do ziemi!

JaMajka pisze...

Aaaaa, doczytałam, że Twój transfer robiłaś glossy :)

guru_krolowa pisze...

Jestem nim oczarowana :) i z chęcią wyruszyłabym z nim w bój z zimą, która faktycznie nie czuje się pokonana.

edyta350 pisze...

Ale cudo. Tyle szczegółów...

Po prostu Asia pisze...

niesamowity!

urtica pisze...

tag jest świetny, taki dopracowany, dopieszczony!
moim zdaniem te kontury po wycinaniu dodają tylko uroku: jest dodatkowo faktura, a drzewo jest jakby obrysowane... to się doskonale komponuje z całą resztą!

Adziok pisze...

Uch, sto lat mnie tu nie było :)
Tag wpadł mi w me bystre oko i się ocknęłam ;)
A jest na co popatrzeć - wyszedł rewelka! Podzielam zdanie mojej przedmówczyni, że te kontury wyglądają, jakby miały tam właśnie być. Nadają trójwymiarowości, takiej fajnej głębi...no, w ogóle tego czegoś :)
Pozdrawiam :)

pasjonatka pisze...

jest nieziemski ;)

Matilde pisze...

Normalnie dałabym się pociąć za ten tag! Jest booooooski!!!!

Jaszmurka pisze...

Jeny jak ja daaawno zakupów scrapowych nie robiłam o_O
Nawet nie pamiętam kiedy :/

Ściskam świątecznie! :*