wtorek, 11 października 2011

Koszulkowy naszyjnik i tekturowe klipsy

Dziś biżuteryjnie... albo prawie:-)

 Pierwsza biżuteryjna rzecz do pokazania to klipsiątka, jakie sobie zrobiłam na wyjazd do Krakowa i... zapomniałam ich zabrać:-)

Klipsiątka z tekturowych latarenek ze stempell&kartoon pomalowanych mazakami i pokrytych bezbarwnym pudrem do embossingu. Nie są na pewno super trwałe, ale... tak mnie naszło. Nie było łatwo zrobić im zawieszki, bo tekturka słabo znosi wywijanie twardym drutem, ale się udało.

Są dwukolorowe- z jednej strony fiolet, z drugiej turkus:-)



Po drugie naszyjnik, pytacie, jak go zrobić. Sprawa jest bardzo prosta:

1. Wyciągamy z szafy niepotrzebny podkoszulek, najlepiej bez nadruków i aplikacji (mogą być małe, uda się ominąć, unikamy zwłaszcza tzw. naprasowanek, gumowanych ozdób).

2. Jeśli chcemy mieć długaśny naszyjnik lepsza będzie duuuża, a raczej szeroka koszulka. Rozkładamy na płasko i nacinamy od dołu tak jakbysmy chciały uciąć pasek ok. 2-3cm, ale zamiast ciąć nożyczkami drzemy ręcznie- po nacięciu brzegu idzie łatwo, a drąc uzyskamy odpowiedni rulonik. Drzemy tych pasów, ile nam się podoba, na naszyjnik gruby lub chudy- trzeba sobie przymierzyć do szyi, jaki nam pasuje.

3. Jak już mamy, tyle ile nam pasuje, układamy równo końce ruloników. Paski prawdopodobnie będą miały różną długość i o to chodzi, w ten sposób naszyjnik będzie się lepiej układać.


Trzeba uważać, żeby się za bardzo nie mieszały ruloniki, najlepiej tak wstępnie przymierzyć i poukładać, a potem zabrać się za zszycie najpierw ruloników razem z jednego końca, potem z drugiego, a na końcu obu końców razem.

4. Teraz ucinamy sobie krótszy pasek z koszulki i maskujemy miejsce łączenia. Można też jeden pasek okręcić wokół miejsca zszycia. U mnie naszyjnik nie jest zszyty, zrobiłam atrapę, żeby Wam pokazać, jak sobie ukręcić taki sznur:-)


I gotowe. Mój nie jest zbyt obfity, bo nie lubię jak mi coś pod kurtką się grduli:-) Jeśli zrobicie sobie grubszy, to będzie mógł robić za szyjny albo dekoltowy ocieplacz:-) Można wymieszać różne kolory albo zrobić z wzorzystej koszulki, można dodać supełki lub supły, kwiatki, kwiatulce, koraliki dla ozdoby. W necie znajdziecie mnóstwo inspiracji (po wpisaniu "t-shirt necklace" albo "t-shirt scarf" w wyszukiwarkę obrazków w googlu), wszystko zależy od ułożenia, długości, koloru pasków.

12 komentarzy:

carrantuohill pisze...

o rany szalejesz ;-)

Tores pisze...

Chciałabym taki mieć, ale do szycia nawet w tak minimalnym zakresie mam dwie lewe ręce i wstręt na dodatek. Więc chyba, nomen omen, nici z naszyjnika ;) Ale fajnie popatrzeć.
A kolczyki bardzo pomysłowe i fajne kolorystycznie.

Bea pisze...

ale fajne!!! :) i kolczyki i naszyjnik! :)

coco.nut pisze...

super kolczyki!!! znaczy - klipsy, Tores mnie zasugerowała ;)

a naszyjnik polecam ci zgłosić na wyzwanie sklepu stonogi.pl ;)

asica.p pisze...

omg!!dziękuję za kurs i fioletowy jaki piekny bedziesz miała:)idę szukac podkoszulków haha:)

Scrap Gallery Marzenki pisze...

~rzeczywiście szalejesz!!!! Kurs fantastyczny z niesamowitym efektem końcowym a klipsy kojaża mi się z zimową iskrzącą się latarnią... piękne...

KOLOROWY ptak pisze...

świetny pomysł na kolczyki! dużym plusem jest ich lekkość, nie obciążają ucha :) i do tego pięknie się prezentują!
dzięki za wyjaśnienie jak to się robi ;) i za namiary :*
może się w końcu skuszę :)

ania s pisze...

Dzięki za kursik, próbowałm już kiedyś , tylko jakoś mi nieciekawie wyszło :)
Już idę do szafy...męża, spróbuję raz jeszcze :)

maj. pisze...

Cudna biżuteria!!!

JaMajka pisze...

Pikny :) A klipsy mniam mniam!

Berberis pisze...

świetny kurs na naszyjnik:)))

Florens pisze...

Aleś mnie zainspirowała! Patrzyłam dziś, łakomym wzrokiem, na szarą koszulkę męża. Zauważyłam w niej małą dziurkę, więc już sobie, w myślach, ową koszulkę przywłaszczyłam i zaczęłam zastanawiać, jakby ją przerobić na własny użytek (wybitnie mi się podoba :)). Chyba mu powiem, że w praniu, dziura rozrosła się do monstrualnych rozmiarów i koszulka nie przeżyła :)Dziękuję za natchnienie :)))
Kolczyki są świetne! Jesteś jedną z najbardziej kreatywnych i uzdolnionych osób jakie "znam" :)