niedziela, 18 września 2011

Ptaszęco i zeszytowo

Znów ptaszęco u mnie, tym razem za sprawą wyzwania na sklepowym blogu Galerii Rae. Temat wdzięczny niesłychanie- należy wykonać scrap z motywem okna lub klatki. Dla mnie to było nie lada wyzwanie, gdyż jak wiadomo, zrobienie tradycyjnego LO równa się świętu:-) Ale zrobiłam i jestem z niego nawet dość zadowolona. Może należałoby mu jeszcze coś dodać tu i ówdzie, ale wolę nie przesadzać, bo jak tak ulepszam, to zawsze coś zepsuję:-)

Klatka okazała się pasować jak ulał do wiosennego papieru, a ten do zdjęcia bratanka i siostrzeńca zrobionego w parku w kwietniu tego roku. Młodsi panowie dwaj wyglądają jakby w altance słuchali ptaków, a to tylko chwila odpoczynku po gonitwach:-)



Kolory niespecjalnie wiernie wyszły i jak widać nie umiem zrobić zdjęcia, żeby się w kwadratowym kadrze LO zmieściło:-)
Tu może troszkę prawdziwiej na zbliżeniu, dodatkowo widać drzewka wycięte z papieru w kropy, groszki i tulipanowego (przy okazji dziękuję Gunnili za stempelki drzewkowe- wykorzystałam je inaczej, niż planowałam, ale przydały się bardzo:-)) i klatkę.


Kto wie, może to nie ostatnie LO w tym roku?... Może i Wy się skusicie na wyzwanie- skoro ja dałam radę, to każdy może:-)

Spragnionych nowych sposobów na kwiatki uspokajam i odsyłam na craftypantkowego bloga, gdzie Michelle uczy warstwowego kwiatka na szydełku:-)

A skoro wspomniałam Michelle to jest dobra okazja do pochwalenia się zeszytem:-) Jestem tak samo rozdarta jak Skrzatka- pomiędzy zakonserwowaniem go takim, jakim jest, a wykorzystaniem do kolażowania. Prawdopodobnie uda się osiągnąć kompromis- zeszyt poleży sobie jakiś czas, czekając, aż przestanę wszystkie plamki w nim traktować jak świętość i otworzy się możliwość dodania do tych smakowitych papierków moich trzech lub czterech groszy:-)

Jeden grosz to moja kartka, ta po prawej, z klucza do oznaczania roślin.  Chciałam, żeby każdy dostał stronę z ryciną, a nie było ich aż tyle w książeczce, dlatego części osób zapewne przypadły strony z podręcznika do angielskiego dla podstawówki, z małymi ilustracjami.

 A tu inne przykładowe karteczki, Fajna Antygona z prześwitującej z drugiej strony drukiem i interesującymi kropeczkami w sąsiedztwie gotyckiego druku z ptakiem:


 Strona  z kalendarza obok wzoru haftów:


Mapa i strona z tęczową plamą:


 Jak już się w końcu zdobędę na dodanie czegoś od siebie, będzie mi miło mieć cały czas w myślach osoby, które zapewniły tło do przyszłych działań twórczych:-) Wielkie, ogromne dzięki dla Michelle, która tak sprawnie zajęła się wszystkim!


Idę łapać słońce, gdyby całe lato było jak ten początek września... pogoda bajeczna, ciepło, słonecznie, nie upalnie i nie duszno, a świeżo... czy istnieje planeta, gdzie taka pogoda jest cały czas?


P.S. Dziękuję za komplementy pod adresem sekretnika- warto było go dziubać tyle dni:-)

9 komentarzy:

JaMajka pisze...

Ja też już mój zeszyt opisałam, obfociłam, chociaż nie da się na kilku fotkach ukazać jego niepowtarzalnego piękna. Ależ scrapa cudnego Ci się udało zrobić, chylę czoła - te ptaszki w otoczeniu "zasłuchanych" chłopaków - miodzio :)

Noomiy pisze...

genialny scrapek!

viva pisze...

O ja wymiękam - KAPITALNY LO's!!! No jak babkę w czapkę w życiu bym Cię nie posądziła o robienie dziecięcych skrapów! Toż mi szczęka na glebę spadła jak go zobaczyłam i 3 razy sprawdzałam czy ab y na Twoim blogu jestem :-D. Nie no - naprawdę jest REWELACYJNY! :-D

Monia pisze...

Świetne LO, faje te drzewka zrobiłaś i klimacik wiosenny :)

coco.nut pisze...

świetny LO!!!

te hafty w zeszycie moje. wzory znaczy, na kartce ;) ale takiego ptaszka nie mam ;)

Joasiunia:) pisze...

Piękności ten scrap!!!!!!! No to co? Świętujemy?;)

Selennea pisze...

A widzisz o tym nie pomyślałam, dzięki za radę :)

Katharinka pisze...

Świetny scrap!!!
:*

BETIK pisze...

Wow... Mam zaległości więc musiałam troszkę się naoglądać... I po raz kolejny stwierdzam, że Twoja kreatywność nie zna granic:) Jesteś niezwykle pomysłowa i oryginalna w tym co robisz i jak to robisz. No i Twoje udane próby z LO... Pozazdrościć:)