niedziela, 28 sierpnia 2011

Reksio we mnie wstąpił

Był sobie w zamierzchłych czasach taki zapach- chanson d'eau firmy coty, który w liceum bardzo lubiłam. Jak zaczęłam robić tę kartkę, którą Wam dziś pokażę, ten zapach do mnie wrócił. Czułam go cały wieczór i nadal, jak patrzę na efekt, mi się przypomina.

Kartka powstała z materiałów ze sklepiku Rae. Świeżo odebrane stempelki sprawiły, ze zamieniłam się w Reksia...:-)

Tiulowe tło, ptaszek i motyl to niezwykłej urody stempelki polimerowe, a napis "kocham" - gumowy, do tego lewa strona papieru dla maluszka i gotowe. Całą robotę zrobiło kilka stempli:-)



Co by tu jeszcze omotylkować?...;-)

14 komentarzy:

asica.p pisze...

dla mnie karteczke omotylkować:P
śliczne:))))

Monia pisze...

Hehe... Reksio, dobre :)
Świetna karteczka, bardzo podoba mi się Twoje szaleństwo stemplowe :D

Karmeleiro pisze...

aach, Twoje reksiowanie bardoz bardzo mi się podoba! Mnie się nie udaje stworzyć ładnych kompozycji ze stempelków. A zapach też znam i pamiętam nawet butelkę :D

Magda Matraszek pisze...

świetnie Ci wychodzi zabawa stemplami! Reksio z Ciebie pierwsza klasa!

malflu pisze...

Kochana....pamietam pamiętam ten zapach :-) Kartka rewelacyjna Reksiowanie CI służy :-)

silence pisze...

Bądź Reksiem :) Świetnie wystemplowałaś tą kartkę.

Selennea pisze...

Bardzo mi się podobają te kolory :)

Oleander pisze...

Kurczę! No cudowna kartka!! A chanson pamiętam. Też go lubiłam :)

Katharinka pisze...

A czy Ty wiesz, że ten zapach nadal jest do nabycia... ostatnio to odkryłam, bo sama byłam jego wielbicielką :D
Motylowa kartka jest cudna!!!
:*

Asia pisze...

Bardzo ładna :)

Aszczka pisze...

um-pa um-pa um-pa pi pi
:D :D i lecą kolejne karteczki..., oby tak piękne, jak ta powyżej ;-)

Kasia pisze...

Wow, świetnie to wstemplowałaś!

ja.majka.i.ja pisze...

@Katharinka
Też ostatnio aż przystanęłam w drogerii bo zauważyłam ten zapach. I jeszcze Pret 'a Porter widziałam :)

@Mrouh
Cudna karteczka :) Stempel Koch♥am piękny!

Mrouh pisze...

Tak, widziałam oba zapachy niedawno gdzieś... z tym, że mój gust zapachowy nieco ewoluował:-) ale mam sentyment...