poniedziałek, 11 lipca 2011

Strasznie niebiesko

Strasznie, bo na specjalne wyzwanie:-) Gościem portalu Polki Scrapują jest w lipcu Drycha i zgodnie z tradycją rzuca nam wyzwanie- należy zalterować żarówkę i użyć lakieru do paznokci albo wykonać lift pracy gościa. Niebiesko to wiadomo, dlaczego:-)

Moja zalterowana żarówka to maleństwo z lampek choinkowych, które występuje w roli korka do buteleczki po olejku etrycznym. Jej gwint owinęłam gumka recepturką, dzięki temu całkiem szczelnie zatyka otwór flakonika i "nie lata luzem":-)

Wszystko, łącznie z koronką, żarówką, butelką i moimi palcami unurzane w tuszach alkoholowych i tuszu do pieczątek prosto z prl, buteleczka potraktowana dwoma kolorami lakierów do paznokci- electric blue i taki bardziej turkusiaty... mam nadzieję, że wyszło troszkę dryszkowo:-) Bonusem jest zapach lipy pozostały po olejku z buteleczki:-)


A jeszcze bardziej niebiesko jest za sprawą taga Asicy, który wylosowałam na jej blogu:-) Dziękuję!:-)



A na craftypantkach zaczynamy tydzień od florystyki papierowej, za sprawą Michelle- zajrzyjcie, bo warto wypróbować dzisiejszy kursik!:-)

5 komentarzy:

Jyoti pisze...

Niebieskości to moje ulubione kolorki, a buteleczka w Twoim wydaniu magiczna! Niczym przyrząd czarownicy:)

JaMajka pisze...

Ależ piękna :) Taka z 1001 nocy ;) Ja też lubię sobie pomalować palce podczas craftowania, może to taka choroba, jak syndrom Reksia? :D

nimucha pisze...

Do mnie to kobaltowe oczko się uśmiecha :) Uwielbiam taki odcień niebieskiego :)
Buteleczka najbardziej jest Twoja, ale też trochę Dryszkowa i mocno babcinowa, z toaletki :)

Lejdi pisze...

świetny pomysł z wykorzystaniem żarówki jako zatyczki. wygląda jak luksusowy flakon z perfumami :)

nowalinka pisze...

Wow, Twoja butelka wyszła stylowo no i kolor świetny :)