piątek, 1 lipca 2011

kolorem po oczach

Wyniki zabawy z pewnej niedzieli. Bez ładu, składu, premedytacji. Kolorowa kołysanka z papieru w artjournalu, tuż przed snem. Chyba nawet w przedszkolu nie użyłam tylu kolorów naraz:-)

Kolorowych snów:-)

A tu ciąg dalszy z pewnego poniedziałku, po tamtej niedzieli. Ale aktualne jutro, na zlocie czarownic, czyli na spotkaniu podkarpackich scraperek:-)


A tak sobie poszalałam, a co:-)

11 komentarzy:

Jyoti pisze...

Ale fajne, spontaniczne wpisy! No i z czarami! Masz dużo nieujarzmionej radości w sobie xD

JaMajka pisze...

Przyjemny widoczek :) Aż uśmiech sam się ciśnie na usta :) Miłego czarowania :)

Gunnila pisze...

Oj jak mnie dawno u ciebie nie było! Cos mi się blog odśledził :( Piekne kolorowe prace, wcale nie zachęcające do snu!

Martyna pisze...

pięknie kolorowo! jakoś mało niebieskiego... ;)

Mrouh pisze...

bo to w ramach detoksu:-)

druga szesnaście pisze...

świet-ne!
"kolorowa kołysanka z papieru" - aż się prosi do Słoika. zezwolisz?

BETIK pisze...

O, jacie... fantastyczna praca!! Choć w życiu bym Cię raczej o taką eksplozję kolorów nie podejrzewała:) Wyszło naprawdę pięknie!

Berberis pisze...

cudnie kolorowo!!!
bardzo mi się podoba!!!

Mellan pisze...

Fajnie do Ciebie zajrzeć wiedząc że jesteś teraz kumpelą Efinki :) Zdała mi dziś relację z waszego ostatniego spotkania :)
Pozdrowionka przesyłam :)

Matilde pisze...

Efekt rewelacyjny!!!

maj. pisze...

Kolorki boskie!!!