środa, 22 czerwca 2011

Tomik jednego wiersza (i zagadka)

Zostałam poetką. Jednego wiersza. No dobra, popełniłam w życiu kilka, ale nie warto o nich wspominać:-) Obecny swoją szczątkową wartość literacką zawdzięcza też tylko temu, że jest to wiersz z recyklingu. Zachęcona przez wołanie ze słoika, wzięłam wiersz i ułożyłam go od nowa. Ale... nie napiszę Wam, czyj to wiersz i jaki ma tytuł. Bo to jest ZAGADKA: czyj wiersz zrecyklingowałam i jaki jest jego tytuł? Podpowiem, że jest to wiersz poety amerykańskiego, przełożony przez znakomitego polskiego tłumacza. Mój poemacik przeczytacie na zdjęciach niżej. Na odpowiedzi mailowe (mrouh małpa gazeta.pl) czekam do piątku 24.06. do godz. 20:00:-)


Oczywiście będzie nagroda-niespodzianka, jeśli prawidłowych odpowiedzi będzie więcej, niż jedna, wylosuję zwycięzcę.

Wiersz, żeby mu zimno nie było, został otulony okładką pewnej książki. Okładka powstawała w bólach- bo jakże to literaturę wybebeszać:-)? Przemogłam się jednak, z pełnym poświęceniem przystąpiłam do wyzwania (już drugiego! co się ze mną dzieje? :-)) na blogu wyzwaniowym sklepu scrapki.pl, które polega właśnie na zalterowaniu okładki.


Niniejszym obwieszczam, że własnym sumptem (cóż, poeci lekko nie mają...) wydałam swój pierwszy i jedyny tomik jednego wiersza (z odzysku) z okładem. W twardej oprawie, w spadku po Balzacu:-)

Przód- okładka Le Lys dans la Valee Honore de Balzac, mgiełki domowej roboty, serwetka ze scrapki.pl, tekturka z blisterka od scrapińcowego szyldu.


tyłek:

tyłek w pełnym słońcu:-) Trudno uchwycić na zdjęciach mieniące się mgiełki, powierzchnia pochlapana, kolor jest niejednolity, opalizujący, nie do opisania.
Nieskromnie powiem, że efekt podoba mi się bardzo i bawi mnie oglądanie mojego pierwszego tomiku pod różnym kątem...;-)


Środek, w stylu dość niemojawym, ale ta pani mi go tu narzuciła. Pani pochodzi z katalogu książek wydawnictwa Anatolia.


ta różowa wstążka to chwytadełko, bo pod zdjęciem ukrywa się tag z wierszem, który zrecyklingowałam.



a tu możecie przeczytać mój wiersz:-) (Mam nadzieję, że autor oryginału się w grobie nie przewraca, chyba, że dla wygody...). Można powiększyć w celu przyjemniejszej lektury.



Tu znów ramka "scrapińcowa odwrotna" (plus gloss accent) z papierem pomgiełkowanym pod spodem- chciałam Wam pokazać, jak się mieni w słońcu. Przypuszczam, że za niezwykły rezultat odpowiedzialna jest nie tylko mgiełka, ale też papier- z wnętrza wybebeszonej książki, był dość pożółkły i ma fakturę charakterystyczną dla starych tomów.


Zapraszam do zabawy w zgadywanie, zapraszam bardzo, bo jak ktoś zgadnie, to będę mogła napisać, komu dedykuję swój pierwszy i jedyny tomik:-))

Okładka nada się też na wyzwanie Asicy na scrapińcowym blogu, bo znów użyłam ramek odwrotnych:-)

Bawiłam się przepysznie, zapomniałabym obiad ugotować przez ten wydawniczy szał:-) Do przeczytania wkrótce!:-)

P.S. Proszę o odpowiedzi mailem! jeśli dostanę w komentarzu nie będę mogła go opublikować przed piątkiem. Dragonfly, pisz maila, bo zgadłaś:-)

18 komentarzy:

Karmeleiro pisze...

gratuluję wydanego tomiku :))) zrobiłaś całość niesamowicie, po prostu cacuszko!!!!

Jyoti pisze...

Kurczę, odpowiedzi nie znam! Ale za to lubię czytać Twoje posty! Okładka wyszła Ci super! A i wiersz owszem:)))

Dragonfly pisze...

śliczny tomik, cieszy oczy ;D

PS.czy to wiersz Edwarda Cummings'a
o tytule zdaje się "miłość jest gęstsza" ?
przełożył to chyba Stanisław Barańczak, ale pewna na 100% nie jestem ;)

Lejdi pisze...

przepiękna książeczka!
jak ja uwielbiam, gdy ktoś nie używa tych wszystkich drogich akcesoriów scrapowych, tylko kombinuje. świetny pomysł z mgiełkami!

viva pisze...

wydany tomik jest OBŁĘDNY!! gratulacje!! praca fantastyczna, klimat niesamowity, aż mam niesamowity niedosyt że na żywo tego zobaczyć nie mogę, dotknąć, pogłaskać... podoba mi się baaaardzo bardzo!!

a wiersz - nie zgadnę bo poezja to nie moja mocna strona (chyba że dziecięca), prozę wolę zdecydowanie :-)

Duża Mała Mi pisze...

Przepiękny ten tomik Ci wyszedł, bardzo urodziwy, zaś wiersz zrecyklingowałaś po mistrzowsku i to jeden z moich ulubionych *__*

nowalinka pisze...

Fajnie wyszło, ale wiersza nie znam :)

Gosik pisze...

świetna praca! niesamowite robi wrazenie, całośc po prosty extra!

JaMajka pisze...

Piękny :) Nie zgaduję, bo już zgadnięto :D Ależ Ci ładnie wychodzą te mgiełki, muszę zmolestować mój zestaw z Lidla :P
Mam nadzieję, że Ciebie nie pognie tak jak jednego "połetę"? :D

Kasia pisze...

Wow, rewelacyjnie wyszło! Tomik jednego wiersza godny pozazdroszczenia :) A jaki świetny pomysł :)

KOLOROWY ptak pisze...

gratuluję tomiku! przepięknie Ci wyszedł :) z poezji jestem noga :/ żałuję...

ankan pisze...

Wyszło rewelacyjnie, no i do tego jeszcze ten wiersz - bomba !

Magda(i)Lena pisze...

Genialny pomysł! Sama nie wiem, co mi się bardziej podoba: czy zalterowana okładka czy zrecyklingowany wiersz. Obie prace i ich połączenie są oszałamiające. Jestem zachwycona!

Dziękuję za udział w wyzwnaiu na scrapki-wyzwaniowo!

Tusia pisze...

Tomik jest obłędny! Pomysł fantastyczny. Uwielbiam takie kreatywne podejście do scrapowania! :)

Guriana pisze...

jesteś niesamowita!!..co za świetny pomysł!!:))

Czekoczyna pisze...

Wspaniała ta okładka. Podoba mi się szalenie.

IWA pisze...

Świetny pomysł i z okładką, i z recyklingiem wiersza, i z ukrytym tagiem z oryginałem. Bardzo intrygująco i oryginalnie!

druga szesnaście pisze...

zupełnie nie wiem jak to się stało, że jeszcze tu nie wzdychałam...
przepięknie! i nie niebiesko. ;)))