piątek, 6 maja 2011

Skrapowanie pospacerowe

Zalecamy na craftypantkach skrapowanie pospacerowe- najpierw trzeba wyjść do przyrody i sobie poszukać materiałów:-) Ja już byłam, na majówce w Borach Tucholskich- namiastka wakacji z Lubym. Było przepięknie, fantastycznie, majowa zieloność jest taka entuzjastyczna... i nawet zimno, które bardziej przystoi początkowi marca, nie psuje wrażeń. Przywiozłam sobie kawałeczki kory i porostów zgubione przez drzewa, na pierwszy ogień powstał pamiątkowy wpis do artjournala. Te cieniutkie płatki kory mają przepiękna barwę... dołączyłam jeszcze kawałeczki ulotek z Borów, fotkę dywanu wyciętą z wnętrzarskiego pisma, bo bardzo kolorystycznie pasowała do obrazów z lasu i stempelkową filiżankę z herbatką, bo ten napój uratował mnie od zamarznięcia. W użyciu tez stempelek od Kasi/szkieuka (pół sowy:-)) i od Habki (ptaszek w klatce), pasiakowe ptasie papiery i mój ulubiony nabytek z Łodzi z Tusiowego sklepu:

Na dokładkę jeszcze kartka z porostami i cieniutkim plasterkiem kory:
W roli ozdobnika metalowy element od mamusinego szalika (dzięki, Mamuś!):-)
Na następny post chyba nei będziecie musieli tak dłuugo czekać. Zresztą moje przeprowadzanie się w te i wewte niedługo się skończy:-)
Miłego maja, spacerowego!

4 komentarze:

Czekoczyna pisze...

Nareszcie jesteś :)) Zazdroszę majówki szalenie. Bardzo podobają mi się obie prace i podziwiam za kreatywne wykorzystanie tych wszystkich zagadkowych elementów :))

Karmeleiro pisze...

pięknie oscrapowane!!!

Katharinka84 pisze...

Fantastyczne prace!!!
Świetnie skomponowane i bardzo pomysłowe :D
:*

JaMajka pisze...

A co to za szalik, co ma takie genialne ozdobniki? :> I jak to tak można, Mamie szalik zdemolować, ach artyści... :P
A powiem Ci, że te porosty mają bardzo ciekawą formę. A użycie kory - bardzo na miejscu :)