czwartek, 5 maja 2011

poślizg

mam poślizg, ewidentnie! ale to wszystko z powodu przenoszenia się tam i z powrotem co kilka tygodni. Właśnie zlądowałam na podkarpacie i okazało się, że czekają tu na mnie kartki od Kasi i Kulki. Wielkanocne! :-) (ale nie tylko)

Kasi jajo z sielsko kojarzących się materiałów:

I Kulki miętowo-turkusowa koktajlowa:

Pięknie dziękuję- podwójnie, bo tak późno, ba- potrójnie! bo sama nie wysłałam żadnej... (nastarczyłam z produkcją jedynie na potrzeby rodziny- jakoś się muszę wywdzięczać za bycie na mamusino-tatusinym garnuszku:-))

Fotencje niespecjalnie udane, ale pogoda jaka jest- każdy widzi (w trasie ponad 400km przebytej dziś zmieniła nam się aura chyba ze 20 razy...), miejmy nadzieję, że się zmieni na lepsze i cieplejsze...

Dzięki temu poślizgowi mam co wrzucić na bloga, hehe:) a teraz idę nadrabiać zaległości, skrapowe też...

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Brzmi dobrze, lubię czytać Twojego bloga, tylko dodać do moich ulubionych;)

Kulka pisze...

Buźka:-)