sobota, 16 kwietnia 2011

zajęcze

nie, nie będę jęczeć, choć byłam bliska... zajęcze kartki pokażę:-) Nie przepadam za robieniem wielkanocnych kartek, ale kilka było potrzebnych.

taka z resztek:
I kurczak na deser:

Miało być o prezentach, ale ich ciągle przybywa, a a nie mam czasu fotek zrobić:-) Następnym razem zatem!

6 komentarzy:

kasia2609 pisze...

Kic,kic i kurczaczek wyszły świetnie.

carrot pisze...

Do świątecznych kartek mam podobne podejście :) Chociaż zapał zawsze ogromny, to im bliżej świąt tym topnieje i wychodzą mi same gnioty :D

Anyway, karteczki bardzo przyjemne i takie ciepłe, wiosenne, miło zawiesić na nich oczęta :)

Karmeleiro pisze...

mnie też jakoś wielkanocne nie leżały, ale Twoje bardzo wiosenne!

Madzik pisze...

Hahaha - uwielbiam Twoje teksty ;o)

Oliko pisze...

Śliczne, wiosenne i lekkie! :)

viva pisze...

świetne są!
ja też nie znoszę robić kartek wielkanocnych - a z drugiej strony uważam, że to świetna okazja do wykorzystywania resztek, bo jakoś tak ani grama nowego arkusza papieru nie pocięłam na kartki wielkanocne ani w tym, ani w zeszłym roku :-)

A ta borderowa karteczka post niżej - CUDO!