piątek, 15 kwietnia 2011

do brzegu brzeg

czyli border+border+border etc. =kartka na wyzwanie Brises:

Dzięki prezencikowi od Karmeleiro (dziękuję raz jeszcze!) w postaci papierów i wycinanek z dziurkacza brzegowego mogłam zrobić kartkę na to wyzwanie. Powędrowała już do nowego właściciela, więc mogę ją pokazać.


Prezentem, tym razem urodzinowym, jest też kartka od Habki nieocenionej, taka pyszna i z wkładką:-) Kasia podpatrzyła, jak te stempelki wołały mnie w Łodzi, ale ćwiczyłam na nich silną wolę i nie kupiłam... a mimo wszystko do mnie trafiły:-) Dzięki, Kaś:-)!


Oj, dostałam gruszkę z dwiema pesteczkami, druga musiała się gdzieś zasiać, jak kartka przechodziła z rąk do rąk podziwiaczy... będa jabłka na gruszy... albo odwrotnie, tylko jeszcze nie wiem gdzie:-)

Przy okazji serdecznie dziękuję za wszystkie urodzinowe życzenia- w życiu chyba tyle osób mi nie składało życzeń:-)))

O prezentach będzie jeszcze jutro, a potem przyjdzie czas na Wielkanocne życzenia:-)

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Mru...
jak niebiańsko się u Ciebie zrobiło :)

pozdrawiam serdecznie :)
f.l.y

Martyna pisze...

a ja jak zwykle spóźniona, ale WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!

Berberis pisze...

fajna karteczka i prezenty urocze :)))