środa, 24 listopada 2010

Puszczam oczko

Duuużo oczek...

Dostałam wczoraj od Wolfann wygrany w candy cudowny notes w filcowym kubraczku, a nadprogramowo kilka "smacznych kąsków" z gazet, potencjalnie kolażotwórczych. Dzięki wielkie! :-* No i to chyba jakaś telepatia, bo sama wczoraj zabrałam się za kastrowanie kilku uzbieranych gazetek wnętrzarskich. Powycinane słowa i zwroty krążyły wokół jednego tematu, który niewiele ma wspólnego z tematyką tych czasopism.

Te znane skądinąd buźki to tapeta u bohaterki artykułu w pewnej gazetce wnętrzarskiej. Mieszane uczucia we mnie wzbudza, ale i intryguje... Od nich zaczęła powstawać wyklejanka- środki prymitywne, ale zabawa przednia. W sumie to taki szybki kolaż, tylko... raczej wolny (duuuużo więcej, niż 15 minut mi zajął):-)

8 komentarzy:

agajaw pisze...

gratuluje wygranej.

Martyna pisze...

ahh uwielbiam takie gazetowe kolaże! super!

Guriana pisze...

kolażowe szaleństwo...świetny!!:))

Jaszmurka pisze...

Oooo a jaki bliski tematycznie Jaszce ślepej!!! o_O
Cudo!

Sabbath pisze...

Bużki jako tło dla takiego dzieła - fajne. Jako tapeta? W mieszkaniu? Tak na ścianie? Codziennie?!
Za skarby świata!

viva pisze...

Kolaż rewelacyjny! Aż chyba też spróbuję, bo zaczyna mi się podobać taska forma wyrazu :-)
A bużki jako tapeta... - może bym i na tylnej ścianie w kibelku zdrzierżyła, ale myślę że nigdzie indziej ;-) - chociaż do kolażu pasują super :-)!

cynka pisze...

dobrze powiedziane!

Czekoczyna pisze...

Dużo czasu zajął ale za to jaki efekt. Uwielbiam takie prace, Twoja mnie urzekła. A tapeta we mnie wywołałaby chyba negatywne uczucia, ale jako element w Twoim kolażu same ochy i achy :)