wtorek, 26 października 2010

Bunt przeciw (twórczej) niemocy

Wolfann zapodała na craft imaginarium do obróbki kolejny polski kawałek, Kreon Manaamu- niestety miałam skojarzenia polityczne, których do craftowania mieszać nie chciałam, a poza nimi nic mi nie chciało przyjść do głowy. Zawzięłam się jednak i medytowałam, medytowałam, czepiałam słówek, aż skojarzenia doprowadziły mnie... gdzieś w okolice odwrotności tego, z czym wyżej wymieniony utwór się kojarzy:-)

Wyszło tak, że zrobiłam pierwszy scrap... z bobasem (zdjęcie dzieciaka z genialną miną stąd):-)! skoro już tak mnie "pogrzało" to musiało być z różowym. W ramach buntu wobec braku weny- ale nie tylko. Pomyślałam sobie wtedy, że będzie jak znalazł na różową akcję jednak okazało się, że się spóźniłam, bo wyzwanie ukazało się 24 października, a ja przez swój odwyk blogowy się zagapiłam i nie sprawdziłam dat u Skrzatki. Nic to, różowy pozostaje w modzie przynajmniej do końca października. Na facebooku w związku z miesiącem walki z rakiem piersi popularna była akcja pisania o tym, gdzie lubi się zostawiać torebkę, a propos tej akcji polecam ten post u Chillibite.

Bobas to też diament do oszlifowania, prawda? Z Kreonem nie ma to nic wspólnego, prócz fragmentu tekstu.






Dziwny... cóż, wena bywa nieprzewidywalna:-)

14 komentarzy:

coco.nut pisze...

jest odlotowy!!!

elfik pisze...

Baaaaardzo orginalny !!!!!! Slowa sa inspiracja, niekoniecznie to o czym piosenka mowi w rzeczywistosci. Dla mnie fantastyczne podejscie do tematu. Noi TA mina !!!!!

nimucha pisze...

Mrouh, ale ten scrap wygląda tak, jakby Cię Wena niosła! Mi się bardzo podoba:) Ogólnie:) I szczególnie połączenie intensywnej czerni z różowym i fotka tego bobasa z dziwną minką:)

Florens pisze...

hehe BOMBA! :) Podziwiam Cię nieustannie. Szkoda, że nie mogłam być w Krakowie - byłoby super poznać Cię w realu :)

Bajjka pisze...

mi też się ogromnie podoba :) taka niemoc to dobra niemoc ;)

druga szesnaście pisze...

bobas, prawdaż, bobasowi nierówny.
wielce charakternym osobnikom mówimy stanowcze tak.
"chut, chut"...... ;)

agajaw pisze...

fajny bobasek

arte banale pisze...

Gratuluję takiego braku weny!!!

Duża Mała Mi pisze...

Hehehe rewelacja. Mina powalająca, a połączenie kolorystyczne rządzi ;)

skrzatka pisze...

Jeśli tak wygląda bezwenie, to wena jak?
A bobas to może mały Aleksander Bardini? ;)

Kardamonowa pisze...

Fantastyczna praca!W bobasie się zakochałam i mam już wydruk ;) Do tekstu o szlifowanym diamencie pasuje wyśmienicie! Genialne połączenie tekstu i obrazu.

Guriana pisze...

niesamowity!!!... dałaś czadu:))

JaMajka pisze...

Mmmm :) Miodzio :) Znowu drugie dno i dwuznaczność, którą tak uwielbiam u Ciebie.
I super pismo masz, pasuje do scrapów :)

hela-maria pipień [sadowska] pisze...

Noooo... mina tego gościa ze zdjęcia bezczenna. Całość świetnie Ci spasowała. Uśmiałam się po pachy, bo komedia sytuacji (czyt. mina ze zdjęcia) plus tekst po całości równają się komediowym sytuacjom Flipa i Flapa. Świetna realizacja tematu.