czwartek, 9 września 2010

Czekam na wiatr

Tak się pochmurnie zrobiło jakoś, niczym w listopadzie. Wysklejało mi się tak troszkę a propos, z tego, co pod ręką:


Format zbliżony do A4, na wieczku od pudła od papierów:-). Tekst oczywiście Maanam "Krakowski spleen", rysunek na podstawie zdjęcia, farby plakatowe, kredki akwarelowe, gazeta, papier drukarkowy i dwa pudry do embossingu: biały i srebrny.

Mam wielki sentyment do tej piosenki.


Dziękuję za kciuki! Okazało się, że nowa praca póki co baaardzo luźna:-)

I to na tyle dziś, trzymajcie się ciepło!

19 komentarzy:

JaMajka pisze...

Bardzo przyjemna praca. Niemal czuje się ten wiatr...

cynka pisze...

pięknie czekasz!
i ja do czekania tego chętnie się dzisiaj przyłączę...

Karmeleiro pisze...

niesamowita praca, może dlatego, że mimo, iż za Manaamem nie przepadam, to akurat te słowa bardzo lubię.

nimucha pisze...

Ale pięknie, Mrouh, na wiatr czekasz. Niby Ty, a jednak nie do poznania. Pięknie mnie zaskoczyłaś.

tymonsyl pisze...

oo, trafiłaś i w moje nastroje... super praca!

moniq75k pisze...

Świetne ujęcie tematu. Ja też mam do niej sentyment...

Wilk w owczej skórze pisze...

Nie no, pelerynka i trawa wymiatają!
I wszystko rysowane... o jaaa... :))

Fajnie, że praca "na luzaku". Nie ma aż takiego stresu i można lubić to, co się robi :)

Tores pisze...

Tak! Czekam na ten wiatr! Piękny pomysł i piękne wykonanie, chyba sobie też jakieś pudełko oskrapuję, chociaż może tak zwyczajnie, a nie z przesłaniem :)

Dorota pisze...

Fantastycznie! Masz niesamowite pomysły!

skrzatka pisze...

Bardzo lubię tę piosenkę, uwielbiam wiatr, ale... nie przekłada mi się to na formę wizualną.
A Twoja praca jest wprost rozkoszna, to motyle skrzydło szala, co za lazur! I chmurki przestrzenne, i trawa zielona (u kogoś zawsze bardziej).
Ach... westchnęła (hrabina po francusku, bo ten język znała najlepiej)

druga szesnaście pisze...

dołączę się do wietrznych westchnień powyżej...

Mira pisze...

Śliczne!! Nie wiem czemu, ale uwielbiam ta piosenkę! Chyba za głębię wokalu!!

Peninia pisze...

Urocza praca...taka wolna...piękna:))Ciepło pozdrawiam :))Buziaczki ślę:))

hela-maria pipień [sadowska] pisze...

Agnieszko bardzo się cieszę, że jest dobrze w pracy.

Praca bardzo mi bliska tematycznie (ponadto też bardzo lubię tę piosenkę i Korę lubię bardzo jak śpiewa). Generalnie lubię wiatr, kojarzy mi się z oczyszczeniem i przerzedzeniem, a czasem jest zbyt tłoczno w życiu, w domu, w pracy, na ulicy. No i natłok myśli... czasem mógłby taki wiatr przewiać mózg i wyrzucić śmiecie... byłoby lżej, a tak... wciąż szum, tumult, tłok, kurz itp. itd. Ale no się rozpisałam. Tylko że tak czuję, myślę, marzę, pragnę, czekam... dla mnie to... na wiatr vzekam taki Ducha Świętego wiatr (też) i taki z powietrza też lubię jak wieje szumi i zagłusza, np. nad morzem... ech...

hela-maria pipień [sadowska] pisze...

No widzisz tak się rozpisałam, a nie napisałam, że chyba najbardziej mi się wiatr kojarzy z orłem = kocham orły i chcę być orłem.

JaMajka pisze...

Nie mogę dodawać komentarzy, przyszłam sprawdzić, czy wszędzie nie mogę :/

kirke_kasia pisze...

świetna praca:)
pomyślnych wiatrów

"niekiedy" pisze...

piękna praca! uwielbiam stary maanam.i ten szal niczym skrzydła. trzymałam kciuki za pracę :). fajnie, że okazała się przyjemna. bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i pozostawione tak budujące słowa. dziękuję ogromnie i bardzo mocno Cię pozdrawiam. e. :)

elfik pisze...

O kochana, dzieki za przypomnienie tej swietnej piosenki, uwielbialam ja, a teraz spiewalam caly dzien, bylam u Ciebie juz rano, tylko nie zdarylam zostawic komentarza, a jaki kolaz swietny do niej, oj baaaardzo mi sie podoba, az czuc ten wiatr wiejacy w lico.

Kochana, to bylo dla mnie oczywiste........
buziaczki