środa, 14 lipca 2010

Craftowa wieża Babel

W ramach terapii dla Cynki, która się martwi, że jest bałaganiarą pokazuję swój craftowy kąt, który tak wygląda jak jest posprzątany:-).

Craftowy kąt składa się głownie ze stołu, wystarczająco szerokiego i prawie wystarczająco długiego, z przystawką ze starej półki odwróconej "do góry nogami", którą miałam pomalować, ale jak ją tak przywaliłam tym wszystkim co powyżej, to już mi się nie chce:-) Potem jest jeszcze jedna półka z odzysku, brązowa, a na niej stoją drzwiczki od szafki, które również miały zyskać nowy wygląd i występować w roli ozdoby sypialnianej pt. drzwiczki do nieba:) Na razie służą do przyczepiania różności moich, bo brak mi weny i pomysłu, który mnie zadowoli. Cała ta konstrukcja to miejsce, gdzie ustawiam miliony duperelek: słoiczków, pudełek i pudełeczek, puszek i wszelkiego dobra craftowego, jakie posiadam i prezenciki dostane od Was.

Na pierwszym zdjęciu widać ogół craftowego kąta od strony drzwi- mój dyrektorski fotel niemiłosiernie zmasakrowany przez Furiatkę i krzesło, które zazwyczaj służy jako wieszak na torebkę... Pod stołem jak zwykle otwarta obudowa komputera- tak to jest w domu informatyka. Na parapecie mam jeszcze maszynę, a w pudle na szafie włóczki i pudełko z wstążkami i materiałami. Rzadko tam bywa tak naprawdę, ale do zdjęcia je wyeksmitowałam z widoku:-)

...a moja Ofelia w wannie zrywa się właśnie do lotu:)



Widok na to samo od przodu:



I od strony okna, dokładniej z parapetu:



A to mam za plecami- jak mi się znudzi stół, dłubanie i komputer to na tej kanapce gościnnej, po turkusowej stronie pokoju- czytam.



No to teraz możecie do mnie wpadać, tylko uprzedźcie, żebym zdążyła to wszystko przynajmniej do takiego stanu uprzątnąć:-)

Przypominam też o bogatym candy u Jamajki, co można wygrać możecie przeczytać i zapisać się tu, a tu jest jeszcze dokładka.



Dziękuję za odwiedziny i za tyle dobrych słów od Was:-) Pozdrowienia nieco wietrzne, mniej upalne- w pogodzie znaczna ulga:-)

17 komentarzy:

pijana_wiatrem pisze...

I Ty to nazywasz bałaganem? Ja wszytko co mam jak coś robię wyciągam na łóżko, co zmusza mnie do sprzątnięcia po każdej pracy (chyba, ze mnie siostra do łóżka przygarnie :)

Gosia S. pisze...

Natchnęłam Cię, hi, hi! Fajny pokoik, bardzo twórcze miejsce!Podoba mi się!!!

Hogata pisze...

Ale porządek!! :D
U mnie tak nie wygląda, ale komp pod moim stołem też ma otwartą obudowę hihihi.

JaMajka pisze...

Dziękuję za reklamę ^^

cynka pisze...

twórczo u Ciebie:)))
a na kanapce rozciągnąć się to sma przyjemnosć:)))

nadim pisze...

bałagan?? ło matko :D przecież tu wszystko jest poukładane i widać, że ma swoje miejsce. kiedy ja coś robię zarzucam cały pokój moimi rzeczami, tak, ze już nikt nie może wejść, no i tez muszę zawsze wszystko pozbierać szybko, ponieważ domownicy się niecierpliwią :)

Mrouh pisze...

Nie no spokojnie, dziewczyny, to jest własnie najwyższy stan porządku. Jest tak porządnie, że ten stan trwac nie moze, bo nie da się nic zrobić:-) więc nie trwa. Zazwyczaj jest sajgon, własnie dlatego że na ogół sprzątam dopiero, jak przestaję się orientować, gdzie co mam.
Mój stan porządku nie jest na pewno porządniejszy od Cynkowego porządku, a ona swój nazwała bałaganem. Chcę pokazać, że to jest normalny stan u craft-aktywnej osoby. Dla niecraftowego człowieka taka piramida duperelków byłaby nie do zakwalifikowania pod hasłem "porządek", tak sobie myslę:-)


Zdjęcia z fazy aktywności mimo wszystko robic nie będę:-)))

nimucha pisze...

Ja nie mam karteczkowego miejsca i jak zaczynam "tworzyć" to bałagan robię wszędzie. A ten apel o uprzedzaniu przed wizytą znam doskonale, bo nie dość, że bałaganię przy karteczkowaniu, to jeszcze mam dwa psy w domu, które na zmianę linieją i niezmordowanie kursują na trasie podwórko-dom. Miłość do psów wygrała z zamiłowaniem porządku;)
A to, co pokazałaś na fotkach to cudownie twórczo-leniuchowate miejsce;) Ta kanapa tuż za biurkiem jest za mocno kusząca :)

hela-maria pipień [sadowska] pisze...

Ha! Ale masz fajne miejsce. Ja ściskam się w sypialni, ale mój kochany mąż wymyślił, że przeprowadzimy siĘ do większego pokoju, ale zamienimy łóżko na mniejsze i będzie miejsce na kącik dla mojego hobby. Fajnie u Ciebie. Jak się zainstaluję to pokażę swój kącik. Pewne pomysły sobie podpatrzę od Ciebie.

druga szesnaście pisze...

mój Wewnętrzny Voyeur zadrżał z ukontentowania...
koncept drzwiczek do nieba spodobał mi się od pierwszego wejrzenia.

a ja ciągle nie mogę znaleźć mojego biurka... faza aktywności czyli. :)

cynka pisze...

no ja z trudnością ale zaczynam akceptować fakt,że to normalne;)))))

Lili pisze...

bardzo twórcze miejsce. bałagan na moim biurku sprzątam, gdy nie widzę klawiatury spod koralików:)

Sabbath pisze...

Są miejsca, po których od razu widać, że domownikiem i właścicielem jest kobieta.
Nie widzę bałaganu. Raczej stymulujący artystycznie nadmiar wszystkiego. ;) Mój burdelik jest całkiem męski. Tak pod względem składu surowcowego, jak i pod względem poziomu nieładu. ;)))

JaMajka pisze...

Nie napisałam jeszcze, że kanapa cudna... :) Aż się chce człowiek wyłooooooooooożyć ;)

OLIWKA pisze...

"szuje" jedne: i ty i cynka !!!!!!!!!!!
:-) ;-) jaki bałagan dziewczyny ???????????? pieknie wszystko poskładane :):):):):)
a ta kanapa wprost wymarzona przy braku weny ;-) dziękuje za komplement u 2:16 :)

Marysia pisze...

Bardzo tam u Ciebie milo!

Nulka pisze...

bardzo masz kochana u siebie przyjemnie :))
macham łapką i śle buziole :*