piątek, 7 maja 2010

Sztuki inne, czyli kulinarny piątek

Zaległa fotka ze środy- skromnie craftowej. Tylko naszyte koraliki na torbowe kwiatki.



A dzis oddałam się sztuce kulinarnej. Prawdę mówiąc nie bardziej, niż codziennie, ale dziś zrobiłam fotki:-) Rano zrobiłam mufinki, czyli muuu-świnki migdałowo-orzechowo-czekoladowe:



A obiad- zupę-krem z groszku sfotografowałam specjalnie dla Fejferka, która bez śniadania chodzi do pracy, a potem cierpi oglądając kulinarne fotki uczestniczek zabawy w kreatywny maj:-)



Papierowy craft też dzisiaj był, ale efekt mnie rozczarował, więc nie pokazuję.

10 komentarzy:

kasia | szkieuka pisze...

nie moge sie zdecydowac, czy ten wzorek na zupe to kwiat, czy moze jakies stworzenie morskie? :) Fajnie jest, kiedy codzienna czynnosc typu jedzenie staje sie ladniejsza dzieki takim szczegolom.

nimucha pisze...

Zakoralikowana torba wygląda świetnie:)
A kulinarne fotki wpędzają mnie tylko w jeszcze większe kompleksy, bo nieudacznik kulinarny ze mnie wielki:(

nimucha pisze...

Ale za to cieszę się znakomitym apetytem :)

Madi pisze...

Muffinki ;)) mniam mniam

Paszczata pisze...

kwiatki na torbie zyskały uroku :) a takie fotki to robią smaczku... :)

damurek pisze...

Nabrałam apetytu na uszycie takiej torby.
Zupa wygląda prześwietnie ..... :)

GosiaK pisze...

Torba jest piękna, ma śliczny kolor!
Zupa też jest ładna.. choć nie lubię groszku pod żadną postacią to ona się wydaje straaaaasznie smaczna..
A muffinki.. tu chyba nie trzeba komentarza. Przez Ciebie muszę teraz zapanować nad ślinotokiem :P

cub@_libre pisze...

Uwielbiam zupy-kremy :). Twoja groszkowa wraz z dekorem wygląda bardzo smakowicie!! Talerz też urzeka bardzo! Niestety, On musi widzieć co pływa i kremu nie tknie... Dlatego u nas to rzadkość :(. Za to jak wyjeżdża, to miksuję ile wlezie ;)).
Aha i też rzadko jem śniadanie, choć wiem, że tak się nie powinno i lepiej nie jeść kolacji, a śniadanie koniecznie, ale mi rano nie idzie... ;)
A muffinki uwielbiam, ale nigdy nie pokusiłam się na domowe.
Pozdrawiam :).

Titania yng Nghymru pisze...

zupy z groszku chyba bym nie polubiła bo ja raczej zupowa nie jestem, ale ta przepiękna szklana misa! co za kształt! o matko! wspaniała! swietna fotka :)

fejferek pisze...

no ja nie mogę !!!!
uwielbiam takie zupy! skąd wiedziałaś ?
A do pracy chodzę bez śniadania sama nie wiem czemu ... :/ ale chyba się poprawię i już nie będe cię zmuszać do gotowania dla mnie :D