środa, 19 maja 2010

Przestało padać

Trochę się uspokoiło, nie pada od kilku godzin, chwilami nawet słońce zaczęło wyglądać. Poszliśmy nad Wisłę, na wał, miejsce niedzielnych spacerów. Bylismy tam miesiąc temu, pokazywałam tu zdjęcia. Dla porównania pokazuję dzisiejsze i te z 18 kwietnia.

Tu widać wierzby, jedna z nich jeszcze nie miała listków miesiąc temu. Ta na prawo od niej na następnym zdjęciu to ta większa kępka wystająca z wody...






Przeprawa promowa. Jeśli powiększycie zdjęcia, zobaczycie linę czy kabel w poprzek rzeki.



Dzisiaj ta lina jest tuż nad wodą.



Mam nadzieję, że sytuacja się unormuje... Mieszkam wystarczająco daleko, centrum miasta jest dość wysoko położone, więc jesteśmy bezpieczni, ale na obrzeżach, w dzielnicach wiejskich na drodze do Sandomierza pozalewane domy, ewakuowani ludzie... Trzeba zaklinać deszcz, żeby odpuścił.

3 komentarze:

Peninia pisze...

Kochana dobrze że u Ciebie w porządku. Własnie dowiedziałam się że przerwało dwie godzimy temu kolejny wał...ech ja spakowana...czekam.Noc najgorsza.
Trzymaj się.Buziaki.

vairatka pisze...

Zaklinamy cały czas... Trzymajcie się...

nimucha pisze...

Strasznie to wygląda. Ja mieszkam ma Mazurach i niczego podobnego w życiu nie widziałam. Dla mnie to, co pokazałaś na fotkach wydaje się niewiarygodne. U nas teraz nieśmiało wygląda słońce. Mam nadzieję, że u Was też.