piątek, 28 maja 2010

Jasność

Piątek to 28. dzień wyzwania sztuka codziennie. Już końcówka, mam nadzieję, że w czerwcu wyrobię przynajmniej pół normy:-) Dziś kolejna wyklejanka gazetowo-drukarkowa. Nawet po przekopaniu nietykalnych dotąd numerów Art & Décoration nie znalazłam zdjęcia, które pasowałoby do mojej pierwotnej koncepcji, musiałam zatem pójść na kompromis.



Dawno na manualniku nie gościła Furia. Dziś mam tylko kawałeczek kota do pokazania. Wiadomo, kto mi kradnie szpulki nici z maszyny, prawda? A jakie to podchody robi, żeby się do maszynerii zbliżyć!...




A tu nasz ulubiony chleb powszedni- wczoraj zauważyłam nową nalepkę, do tej pory była zwykła firmowa piekarni z Koprzywnicy. Od wczoraj jadamy chleb z etykietką Dziedzictwo Kulinarne. Przynajmniej ładna, niebieska:-)


5 komentarzy:

kasia | szkieuka pisze...

ha, a ja myślałam, widząc miniaturkę, że to fragment Waszego mieszkania, z takim stołem i krzesłami! Jak zwykle - kartka z przesłaniem super.
Kicie nasze takie już są, że zabierają różne materiały kraftowe, całkiem bez konsultacji. Moja wczoraj turlała coś i turlała, patrzę - a to malutki stempelek na gąbce, z tych ostatnio kupionych.
Zaś chleb z taką wielką nalepą - toż to prawie jak pocztówka! A da się to jakoś wykorzystać?

Kasia pisze...

aż mi ślinka pociekła na widok TAKIEGO chleba. Niech to moje pasudztwo gąbczaste nawet się nie wychyla z szafki :)

cynka pisze...

świetny tekst!lubię bardzo kolażyki Twoje:)))

może tylko "one" tak mają- kotki znaczy się:)) - moja przepada za igłą introligatorską :)))


a nie głupio tak "dziedzictwo" zjadać , hę ;D

Madzik pisze...

hehehe, masz pomysły, żeby zdjęcia chleba zamieszczać ;o))
Wyklejanka fajna ;o)

Magda pisze...

fajne przesłanie z jarzącym sercem na naklejance...co do papierka na pieczywie - to teraz będa bardzo kulturalne te posiłki ;)