czwartek, 27 maja 2010

Dzieła zebrane

Zaniepokojone o losy koszuli Lubego spieszę uspokoić- koszula ma się dobrze, lepiej, niż przed operacją amputacji rękawów: nie ma juz dziury na łokciu, bo do łokcia nie sięga:-)

Odpadki poamputacyjne zostały doszczętnie wyeksploatowane- zrobiłam jeszcze jedna małą szarą, broszulkę, a potem zabrałam się za inne kolory. Na szczęście jestem rasowym chomikiem:-)

Tu dwie szare różyczki (w tym ta wczorajsza) i jedna w czarno-czerwoną kratę. Uszyta tym razem z dziecięcej bluzki, którą kupiłam onegdaj dla błyszczących guziczków za całe 50 groszy:)



Tu czerwono-kraciasta solo:



Mały szaraczek solo, ten ma listek na zielono, jakoś tak mniej efektownie wygląda.




Szycia na razie dość (prawie...). Nie pokażę wszystkiego naraz:-)

Zaległą kartkę mamusiną mogę za to opublikować w należytym porządku pikseli, bo już dotarła.




Mama zgłosiła zapotrzebowanie na "zakupantki", dlatego razem z kartką poleciały dwa egzemplarze uszyte w zeszym tygodniu, jedna duża, druga mała:







Koniec dzieł zebranych:-)

Teraz pakuję paczuszkę z niespodzianką dla współtowarzyszki majowego tworzenia i brykam na pocztę:-)

10 komentarzy:

doro pisze...

Torebeczki bardzo w moim guście ;) Pozdrawiam!

Paszczata pisze...

świetne! broszki sa naprawdę cudne, a kartka dla mamy sliczna :))

nowalinka pisze...

Świetne te pokoszulowe kwiatolce :)
Kartka wypasiona, fajne okienko na serduszko, a te torby piękne! :)

nimucha pisze...

Uspokoiłaś mnie Mrouh, bo już się zaczęłam bać, że przez tą naszą działalność hobbystyczno-artystyczną nasze chłopy zostaną z pustym portfelem a do tego gołe i bose;)
Chociaż kwiatki są tak piękne, że warte poświęceń. Naprawdę! Są piękne, niebanalne i jeszcze w fajnych kolorach.
Kartka jest śliczna i fajnie połączyłaś w niej elementy.
Jakiś taki długi ten komentarz mi wyszedł.

Kardamonowa pisze...

Zakupantka numer dwa jest taka cudnaaaa!

Rydia pisze...

Superowe te brochy , torby też , a karteczka miód :)

Madzik pisze...

Kartka cudna. torebeczki świetne. A broszki-- cieszę się, że koszula męża cała ;o)))
Super te Twoje twory ;o)

Anna pisze...

Cudeńka nam tu prezentujesz, sama nie wiem, co mi się najbardziej podoba :) Chyba ta szara broszka, pasowałaby mi do tweedowej torebki :)

JaMajka pisze...

Kartka dla Mamy cudna :) Chociaż z fioletem mi zupełnie nie po drodze :P

Martyna pisze...

Piękne WSZYSTKO! Brochy rewelacja!