poniedziałek, 29 marca 2010

Powrót do przeszłości

Na specjalne życzenie w weekend wróciłam do swojego poprzedniego hobby: zajrzałam znowu do walizki z koralikami i ponawlekałam trochę zwyklaczków. Zrobiłam fotki przed chwilą, ale to nie był dobry pomysł, bo w takim wściekłym słońcu też nie wychodzą najlepiej. Wrzucę na razie jedno, tak na zachętę, a potem poszukam lepszego miejsca na sesję. Papieru nie tknęłam...



Przy okazji informuję o cudownym candy na blogu kolikoli, te tasiemki są bajeczne!



A ponadto przypominam o Craftshow 24 kwietnia i słodkiej zachęcie do przyjazdu do Krakowa:







Umówiłam się z pewną miłą Ynką, to może się uda dojechać:-)

Nie mogłoby być cały rok tak jak teraz? Uwielbiam taką pogodę! Pozdrawiam ćwierkająco:-)

2 komentarze:

Anna pisze...

Jestem bardzo ciekawa Twoich zwyklaczków, więc zajrzę tu jeszcze dzisiaj licząc na więcej! :)

nimucha pisze...

Bardzo trudno jest ładnie sfotogafować biżuterię. Wiem, bo to też moje poprzednie hobby.