czwartek, 18 marca 2010

Moje miasto i prezencik od Luli

Dziś obiecane moje kolejne zmagania z czymś, co w zamierzeniu ma być podobne do tradycyjnych LOsów:-) Format a4- bo taki papier podpasował mi do zdjęcia i dlatego, że na trzydziestce wciąż mam agorafobię:-)

Praca na pierwsze z cyklu wyzwań Wolfann w craft-imaginarium, za inspirację miała posłużyć piosenka Marii Peszek "Moje miasto". U mnie może nie jest to takie oczywiste, ale jest moje miasto obecne, jest światło, mgła i wiolonczela:)

Zdjęcie zostało przed wydrukowaniem na domowej drukarce "z-tilt-shiftowane" na tej stronie (bardzo mi się ten efekt podoba:-)) i jeszcze zmasakrowane w programie graficznym przez nałożenie mgieł i omiecienie pędzlami z deviant.art. Wprawne oko fana ILS zauważy, że posiłkowałam się tą mapką.






Jestem zadowolona z kolorów, bardzo przyjemnie mi się walczyło z tym LO-sowym tworem:-) Efekt? no cóż, mógłby byc lepszy, juz dziś, po kilku dniach od zrobienia widzę różne szczegóły, które powinny wyglądać inaczej, ale przecież z każdą pracą tak mam:-)

Szczególy na temat craftowo-muzycznej zabawy z polskimi kawałkami, zaproponowanej przez Wolfann możecie znaleźć, kilkając na logo Carft Imaginarium poniżej:



Mam jeszcze do pokazania miły prezencik do cudownej Luli. Zgadłam co Lula wrzuciła do ciasta i dostałam takie słodkie stempelki plus niespodziankę w postaci ozdób wiośnianych i notesika z okładką w paryskim klimacie:



Tu same stempelki, już umazane tuszem, bo dzięki temu lepiej widać wzór, a poza tym musiałam natychmiast wypróbować:-) Teraz poszukuję czegoś do naklejenia tych maluszków:-)




Dzięki, Lula:-)))


Pro-wiosenne pozdrowienia dla czytaczy:-)

14 komentarzy:

Kulka pisze...

Bardzo mi się to Twoje miasto podoba, klimat ma ta praca :-) I już!
A stempleków zazdroszczę, chętnie bym sobie takiego słonika przystemplowała :-D

viva pisze...

Bardzo klimatyczny scrap! Twoje miasto wygląda na nim zachęcająco, tajemniczo, melancholijnie i romantycznie :-).

Lamarta pisze...

Cudny skrapek, Mrouh! Bardzo mi się podoba - a papier, który wykorzystałas, też mam u siebie (i czeka na nie wiadomo co;))
Az mi się zachciało poskrapowac!

A prezent od Luli fajowy, i pomyslec, że blisko bylam wygranej, chlip ;)

wolfann pisze...

nie bać się tylko trzydziestki strzelać...z takim potencjałem -koniecznie!

Anna pisze...

Podoba mi się kontrast kolorów, uważam, że to naprawdę udany scrap! Ja na razie nie wychodzę z niczym poza format A5, no może poza haftami ;)

nimucha pisze...

No właśnie, moją uwagę też zwraca ten klimat. Fajną fotkę wstawiłaś, fajne kolory wybrałaś i stworzyłaś klimatyczne miasto. Piękny scrap!

Paszczata pisze...

świetny scrapek :D

Peninia pisze...

Witaj:)Och dawno mnie u Ciebie nie było...a tu tyle wspaniałości poczyniłaś:))Scrap uroczy i piękne kolorki zastosowałaś :))Cudo :))

Guriana pisze...

sa powody do zadowowlenia, bo niezwykły klimat stworzyłas:))

Marysia pisze...

Ja sobie stempleki od Luli na drewniany klocek Wojtka nakleilam. Trzy na jeden w ramach oszczedzania klockow synkowych.

Skrap mi sie bardzo podoba, a szczegolnie jego kolory.

JaMajka pisze...

Kurna, ale masz fajny papier!

kornelia pisze...

to Twoje miasto jest dzienno-nocne...
takie nastrojowe,ciepłe chyba?

bardzo mi się podoba :)

zapisałam się do wyzwania, ale boję się, kiedy oglądam Wasze interpretacje...

pozdrawiam :)

druga szesnaście pisze...

rzeczywiście piękny dobór kolorów.
i mgieł.

i ja też post factum zawsze widzę, co mogłabym w moich pracach zmienić/ulepszyć.
nieszczęsny perfekcjonizm. :)

Annar pisze...

Moje miasto jest cudne !