poniedziałek, 29 marca 2010

Kolczęta

Popstrykałam jeszcze raz. Chyba są lepsze niż poprzednie. Do rangi dzieła sztuki te fotki nie pretendują, w każdym razie kolczęta widać jako tako i cień mniejszy, bo słońce wyżej było:-)










Moje ulubione:-)











Tu akurat klipsięta, bo przymierzałam do ucha, a mam niepodziurkowane:-) W razie potrzeby zamienią się w kolczęta.




Na dziś koniec, teraz biorę się za działalność "naukową":-)

11 komentarzy:

Kulka pisze...

Achh, te borrdo to jakby całkiem dla mnie :-D

nimucha pisze...

Fotki mistrzowskie, zwłaszcza pierwsza. A kolczyki bardzo fajne. Do mnie uśmiechają się czwarte, te z nieregularnym kamieniem :)

Enthia pisze...

Ja Twoje kolczyki sobie chwale, bo mam jedne i naprawdę są bardzo ładne i dobrze się je nosi.

Anonimowy pisze...

a do mnie motylki mówią: bądźmy Twoje... :)
mogą być? ładnie się uśmiecham :)
pozdrawiam wiosennie..

kasia | szkieuka pisze...

ooo, to kolczyki tez rabiasz? jakos umknelo to mojej uwadze :)

Anna pisze...

Nr 1 i nr 6 to moje absolutne faworyty, choć i pozostałe są piękne i dopracowane :)

PiAnka pisze...

i bardzo dobrze zrobiłaś :-)
Drugie naj!

JaMajka pisze...

Nie wchodzą mi wszystkie zdjęcia :( nie wiem, czemu :(
Ale fioletowe i przezroczyste wiszące są BOSKIE! Zwłaszcza fioletowe! Mniamuśne :) Ale masz talenta.... Niejednego :)

Madzik pisze...

No świetne sa. Uwielbiam kolczyki.
A te Twoje ulubione tez mi się bardzo podobają ;o))

Florens pisze...

Wiedziałam, że jesteś wszechstronna, ale że aż tak??? Piękne są wszystkie. Gdybym nosiła wiszące połowę bym już zamówiła :) Widziałam dużo ręcznie robionej biżuterii - Twoja ma w sobie "to coś". Pozdrawiam serdecznie ;*

krystynas pisze...

Jestem naprawde pod ich urokiem, kolczyki wspaniałe.
Cudownosci tworzysz, ach zazdroszczę talentu :-) nie ma co