niedziela, 7 marca 2010

Fochy Furii

Finnabair parę dni temu zapodała swoje wyzwanie z forum Bad Girls- mapkowo-kolorowo-tematyczne (niepotrzebne skreślić, do wyboru)- mapka wydała mi się zabójcza, ale scrap samej Finn wyglądał lekko i dowcipnie... Rzadko mam ochotę na coś większego niż kartka, źle się czuję na wielkich formatach (orientacja w przestrzeni to nie jest moja mocna strona:)), nie mam zdjęć do scrapowania (bo jak niektórzy wiedzą, w przeciwieństwie do większości scrapujących, fotografia nie jest moim hobby:)), dlatego próbowałam dotąd zaledwie parę razy. Ciągnęło mnie jednak do Finn, zafascynowana, zaglądałam kilka razy do niej. Myślałam, myślałam, kontemplowałam mapkę i scrapa Finn, aż stwierdziłam, że poszukam klamotów, które by pasowały (bo, że gotowych papierków i pasujących ćwieczków, naklejek, rubonsów, guziczków, kwiatków i stempelków z zestawu oczywiście nie mam:-)). Znalazłam zaledwie nieco ponad metr czerwonej nici i to mi trochę pokrzyżowało plany:-) Postanowiłam zaczerpnąć nie tylko pomysł na układ z mapki Finn, ale też ze zdjęć inspirujących i samej pracy inicjatorki wyzwania:) I jeszcze zdjęcie... wywołanych nie mam żadnych, w ogóle z wyborem raczej problem... Padło na Furiatkę, która kiedyś dała się złapać aparatowi w towarzystwie mojej czerwonej torby, ale wyglądała na wielce urażoną tą impertynencją... Wydrukowane na domowej drukarce, trudno... - nic innego pod ręką nie było. Scrapnęłam więc Focha Furii,w formacie 22X22 (na 30 się nie odważyłam).

Moje wymęczone (7 godzin łaziłam, szukałam, przykładałam, odkładałam... przyklejałam i odklejałam...):



Mapka Finnabair:

Image Hosted by ImageShack.us


Mam nadzieję, że wielkiego obciachu nie będzie jak wstawię na forum Bad Girls?:) Z ciekawostek- użycia doczekały się wstążeczki w kropki od kochanej Jasz z candy sprzed roku. Kwiatki oczywiście ze scrap.com.pl, serducho z fimo mojej produkcji, tak samo jak "ćwiek" na prawym kwiatku (zatrzask od koszuli plus akrylowa kropka z ILS podrasowana lakierem do paznokci:)), czerwone kółko na samym dole to znów kawałek drewnianych puzzli 3d, też z lakierem. Na koniec stempelki: serduszko i znaczek z kocią mordką to też moja radosna twórczość, wycięte w gumce do mazania:-)

Dziękuję za odwiedziny i motywujące komentarze:) Przyjemnego popołudnia życzę!

16 komentarzy:

Martyna pisze...

Super! Pięknie się wszystko komponuje i ta krateczka mrrr :)

Jaszmurka pisze...

kocham Cię za te Twoje 22x22 ahahaha

:*:*:*

(ja jeżeli już trzaskam losa to tylko 20x20 trzydziechy też mnie przerażają :P )

buuuziol :*

(i wcale ale to wcale nie jestem zorganizowana, bój się Boga ahahaha jak dobrnę do końca marca to wtedy pogadamy ;P )

finnabair pisze...

hahha i o to chodziło, Polki potrafią!!! Bez papierka bez ćwieka a jednak.... :)
Świetna praca, super zestawione materiały - i te materiałowe i te zaadoptowane. Dumna jestem jak pawica, że chciałaś spróbować... dziękuję :****

JaMajka pisze...

Fajne kolorki :) No a mapka kurczę...ciężka... Ale poradziłaś sobie :)
I podpis "foch" - świetny :)

cynka pisze...

przede wszystkim gratuluję odwagi - mapka na rzut oka pierwszy - trudna ogromnie...(na drugi też:))

świetnie sobie poradziłaś!!!!

skrzatka pisze...

Nigdy jeszcze się to tego nie przyznałam ;), ale im mniej profesjonalnie, tym bardziej lubię. Profesjonalnych materiałów albo zazdroszczę albo mnie onieśmielają :)
Btw. moje skrapy zawsze najwyżej 20x20 (bazy odcinane z A4).
Niezależnie od wszystkiego, praca jest po prostu fajna, dobór elementów świetny, pieczątki samorobne urocze, a pełna obrzydzenia mina Furii niewyjęta!

Paszczata pisze...

świetna interpretacja

nowalinka pisze...

Fanie sobie poradziłaś, mocne kolorki :)

Lamarta pisze...

Foch Furii :D
Fajnie wyszło i to bez "profesjonalnych" materiałów!

Anna pisze...

Piękny scrapek! I Ty śmiesz mówić, że LO Ci nie wychodzą?! No wiesz co! :P

Katharinka84 pisze...

Fantastyczny scrap!!!
Świetnie sobie poradziłaś z mapką :)
I te materiały, które wykorzystałaś... dla mnie bomba :D
:***

kot pisze...

Ponieważ nie mam absolutnie żadnego doświadczenia w scrapach owa mapka wzbudziła we mnie po prostu przerażenie:)trzeba mieć odwagę, żeby się za to COŚ zabrać.podziwiam i chylę czoła-pięknie sobie poradziłaś!

shiraja pisze...

bardzo fajna kompozycja ci wyszła, podoba mi się baaaaardzo :)

kornelia pisze...

Mrouh, jesteś niesamowita!
więc da się zescrapować mapkę Finnabair... :)
oj, zdolny człowiek to potrafi!
chciałabym spróbować, ale herbaciane wyzwania na blogu craft-imaginarium tak mnie zaintrygowały...
najpierw więc tam się wcisnę z moim usiłowaniem... ;)

kornelia pisze...

no właśnie... 7 godzin chodzenia...
pięknie to wychodziłaś...
chyba zarwę noc!

rafija pisze...

no i fajnie wyszło!
tylko jak Ty to upchałaś na 20x20..
podziwiam! :)
chyba na 30x30 byłoby łatwiej...
:D