poniedziałek, 18 stycznia 2010

Międzykontynentalne wyzwanie mączne- moja kartka



Oto moja praca z wykorzystaniem kawałeczka opakowania od mąki krupczatki:-)



A tu dla przypomnienia samo opakowanie.

9 komentarzy:

kasia | szkieuka pisze...

ha! jakos mnie nie dziwi, ze Ci wyszla kartka zorientowana na Francje :) Az mi sie zachcialo jakiegos croissoncika spozyc :D

mrouh pisze...

Samo poszło, przez te croissanciki. Dodatkowo to jest kartka zorientowana na konkretna osobę:-)

Barbara pisze...

nigdy bym nie pomyślała,że te rogaliki to z opakowania :) pomysł super!!

Martyna pisze...

Świetna! Chętnie wzięłabym udział w wyzwaniu, ale u nas mąkę od razu przesypujemy do pojemnika i opakowań ani widu ani słychu. A nowej nie będę kupować, bo mamy zapas i kiedy to wszystko zużyjemy...?

mrouh pisze...

Martyna, ja mam mąke ze młyna, ze wsi, ale na wyzwanie kupiłam specjalnie. Co tam kilogram mąki? Do końca stycznia jest czas, więc trzeba przydybac moment przesypywania i przechwycic opakowanie:) A z nadwyżki upiec ciasto i zaprosic koleżanki:)

skrzatka pisze...

Dołączyłam do wyzwania: http://skrzatka.blogspot.com/2010/01/74-miedzykontynentalne-wyzwanie-maczne.html

kalanchoe pisze...

wyszła świetnie, ja podchodzę do tego wyzwania jak do jeża... robię podchody wiec może zaskoczy i uda mi sie coś wykombinować... Twoja kartka piękna :)

Peninia pisze...

Masz świetne pomysły! Fajna karteczka wyszła!Pozdrawiam:)

Juunka pisze...

Mmm, i francuski akcencik, jak miło.
No muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba to mączne wyzwanie, i na pewno sama coś sklecę. Ale pewnie jakoś za pięć dwunasta, bo w domu będę dopiero w niedzielę, ale mam ochotę wielką na to wyzwanie ^^