środa, 9 grudnia 2009

Prezent od Maliny:-)

Dostałam taaaki śliczny prezent! Justyna-Malina postanowiła zabawić się w Mikołaja i zupełnie spontanicznie podarowała mi notes (bo pozazdrościłam Ani). Notes ma format klasycznego zeszytu (to się a5 nazywa chyba?), piękne kolory (brąz-niebieski mój ukochany zestaw plus zielony- moja ostatnia fascynacja i plamki różu dla rozweselenia), dwa cudowne guziczki, etykietkę, żeby nie było wątpliwości, do kogo należy, a w środku papier takiej urody, że się siedem razy zastanowię, zanim coś tam napiszę, bo nie wypada zbrukać takiego kajetu jakimiś głupotami:-) Justyna idealnie trafiła w ten punkt ozdobności, który mi najbardziej pasuje- jest kobiecy i pozytywny, ani krzty w nim niczego za dużo. Dziękuję stokrotnie, Justynko:-) Macam go przy każdej okazji, choć mam ich aktualnie niewiele, bo wznowiliśmy ten straszliwy remont- zaczęty w wakacje, zawieszony z różnych względów. Dlatego tez zdjęcie dopiero teraz, choć notes trafił do mnie już przedwczoraj.








Nie chciałam być straszną wykorzystywaczką, dlatego zaproponowałam Justynie wymianę. Zrobiłam dla niej upominek, teraz czeka, aż mi się uda wyskoczyć na pocztę. Nie chcę go pokazywać, dopóki nie dotrze do Justyny, ale mogę pozwolić podejrzeć przez dziurkę od klucza. Taki kawałeczek:-)

W tym:

To:


Jesli ktoś zgadł, cicho szaaa:-)
Pokażę na pewno w swoim czasie, a teraz idę -dosłownie- odgruzowywać mieszkanie:-)

3 komentarze:

Martyna pisze...

Piękny notes, zazdraszczam przeokrutnie!

Rybiooka pisze...

Oj szwagierko jakaż szkoda że się w Bydgoszczy nie spotkamy.Taka szkoda....
Miłego dnia :D

Asia pisze...

Zaintrygowało mnie to różowo-kartonowe coś:)Pokaż koniecznie jak już dotrze do adresatki!:D