wtorek, 10 listopada 2009

Trzecie oko:-)

Dzięki Kulce stałam się posiadaczką trzeciego oka:-))) Jesli wierzyć plotkom- trójoczni jasnowidzą. Hmmm, może to coś pomoże na moje czarnowidztwo:-) W każdym razie potwierdzam Kulkowe słowa, że od przybytku (oczu) głowa nie boli:-) Dzięki, Kulko:-) Zgadnijcie z kim podzielę się trzecim okiem? Noooo... noooo... dobrze słyszę! Z tymi z lewej!:-)



Na żadne craftowe działanie i jego efekty w postaci zdjęć na blogu chwilowo nie ma raczej co liczyć. W tym tygodniu "bawię się" w panią z biura. Naklepałam dziś przeszło setkę umów dla firmy zmarłego przyjaciela mojego Lubego, ponad 2000 klientów musi je podpisać na nowo i to jak najszybciej. Niezła kołomyja, padam na twarz. Ale dobrze mi to robi na rozum, po tych leniwiących się dniach...

1 komentarz:

kasia | szkieuka pisze...

sto umow? uo matko, umarlabym chyba... ale za to potem jak milo bedzie wrocic do kraftow :)