piątek, 25 września 2009

żółta kartka

Został mi po wczorajszym scrapie prostokąt papieru, obleciany na maszynie. Chyba z powodu syndromu reksia walnęłam pieczątkę na samym środku, niewiele myśląc...:-) Potem przyszła refleksja (ach, jak patetycznie), że co ja z tym ptaszkiem na środku uczynię. Myślałam i przekładałam cały wieczór i wyszła mi kartka zgodnie z kolorami wyzwania Scrap-Polkowego. Niechcąco. Ale mało jesienne mnie się wydaje... W każdym razie uratowałam prostokąt przed zmarnowaniem, kartka jest. Na razie wolę kartki:)

Przepraszam za ren paproch na kartce na prawo od ptaszka. Zauważyłam go dopiero przy obróbce- pospiesznej, bo zaraz wybywamy znów w chaszcze posiadłości z poziomkowym dywanikiem:-)

2 komentarze:

Brises pisze...

Piękne, pogodne żółcie...

kasia | szkieuka pisze...

znaczy sie... na dywaniku lecicie? :)
To prawie jest jak w tych nowych powiesciach, Rozlewisko i inne takie, ze sie ma posiadlosc na wiosce.
A kartka fajna, nie wyobrazam sobie wyrzucenia takiego prostokata obszytego!