czwartek, 3 września 2009

czarno i zielono

Luby mawia czasem "it's not good day for science", co oznacza, że nic dobrze nie idzie. Dziś chyba coś wisi w powietrzu, jakiś ten dzień jest pod górkę. Z tego wszystkiego powstała kartka. Ciągnie mnie do zielonego. Nie mam w domu ładnego zielonego pisaczka, a coś mi mówi, że calineczki lepiej by wyglądały obwiedzione kolorem. Napis własnoręczny, ręce mi się dziś trzęsą, więc jest jak jest. Zegar za mały. Wyraźniej dziś widzę to, co niedoskonałe. Ale zielony jest, czyli nadzieja.

3 komentarze:

Sayuri pisze...

Nie wiem gdzie tam widzisz niedoskonałości, z lupą bym nie odnalazła.:)

nowalinka pisze...

Świetna ta kartka, baaardzo mi sie podoba :) A napis myślałam, że stemplowany :)

mrouh pisze...

Dziękuję za miłe słowa. Dobrze wiedzieć, że moje zabawy z papierem mają jakiś pozytywny rezultat, nie tylko z mojego punktu widzenia:-)