sobota, 29 sierpnia 2009

stuletnia kartka



Wczoraj zrobiłam kartkę. Prosta, bez udziwnień i ozdób (oprócz tasiemki), za to w prześladujących mnie kolorach . Wciąż jeszcze mam syndrom oszczędzania przydasiów, a poza tym dobieranie do siebie elementów zabiera mi strasznie dużo czasu i robię wokół siebie nieziemski bałagan:-) Nie mam za wiele scrapowych elementów, co oczywiście ogranicza mnie przy kleceniu, ale z drugiej strony narzuca dyscyplinę, pobudza kreatywność i... oznacza mniej sprzątania. Nie zrobiłam ani jednego kolczyka od miesięcy, a mam dobre kilka kilogramów koralików, to już zupełnie wystarczy:-)
Moja kartka to pikuś przy tym, co robi Mamuta, w dodatku w taaakich ilościach. Udało mi się zgadnąć, ile kartek już wyprodukowała, dzięki czemu będę mogła poprosić Kasię o zrobienie czegoś dla mnie. Cieszę się niesłychanie i bardzo jej dziękuję oraz kibicuję w dalszej pracy. Ja do swoich kartek potrafię godzinę lub dwie przekładać papiery i drobiażdżki, a Kasi idzie to super sprawnie i z jakim efektem!
Życzę miłego weekendu i zabieram się za tradycyjne zajęcie na ten dzień- sprzątanko:-)

Brak komentarzy: