środa, 14 stycznia 2009

Zabawa muzyczna- odpowiedź

Jak już wspomniałam zostałam zaproszona przez Alexls do muzycznej zabawy blogowej. Dla porządku przypomnę zasady:

1. Zastanów się, w rytm jakiej piosenki poszedłbyś/poszłabyś na koniec świata, tam gdzie nogi poniosą, lub zabrał(a)byś na bezludną wyspę?

2. Umieść link do tej piosenki na blogu (np. za pomocą YouTube, Wrzuta, Google.video itp. etc.)

3. Napisz, jakie wspomnienia i skojarzenia wywołuje u Ciebie ten utwór.

4. Zaproś 2-5 osób, znajomych bloggerów do tej zabawy i powiadom ich w komentarzu, na ich blogu...

5. Miłego słuchania i wspominania...


Czas na odpowiedź:
Wprawdzie to już nie te czasy, kiedy muzyka towarzyszyła mi prawie całą dobę (właściwiej byłoby powiedzieć: muzyka i radio), wciąż jednak ma dla mnie wielkie znaczenie. Nie umiem powiedzieć, jaka jest moja ulubiona piosenka, jaki wykonawca. Mam piosenki, które towarzyszyły mi w różnych etapach życia i siła tej muzyki polega na tym, jakie niesie wspomnienia o dawnych czasach i bliskich osobach, i jakie wzbudza uczucia. Siła, która mnie czasami przerasta. Są i obecnie różne muzyczne fascynacje, one też z biegiem czasu nabiorą tego właściwego ciężaru skojarzeń. Który z tych muzycznych fragmentów jest tym, który zabrałabym ze sobą na bezludną wyspę albo chciałabym, żeby mi towarzyszył na koniec świata?

[tu, przymierzając się wczoraj do udzielenia odpowiedzi, wpisałam całe mnóstwo piosenek, płyt i wykonawców bez których nie byłabym taka, jaka jestem, ale nie mogę Was tym zanudzać]

Z tej całej litanii mam więc wybrać jedną piosenkę?
Niech to będzie Voo Voo, za umiejętność pisania piosenek, których nie chce się przestać śpiewać, za zaklinanie energii w dźwięki, za piosenki-mantry, hymny, za wibracje, trans... Z Voo Voo wiąże się kilka wspomnień: kaseta (co za dawne czasy!) wysłana do przyjaciela, ale nigdy nie dotarła do adresata (poczta już wtedy miała problemy), drugie: szłam kiedyś z siostrą w zimowe popołudnie, podśpiewywałyśmy sobie łobi jabi, szłyśmy i szłyśmy prowadzone piosenką, mogłybyśmy dojść na koniec świata... Nieodłącznie oczywiście kojarzy się też z finałami Wielkiej Orkiestry, szczególnie z pierwszymi. Zalinkuję jednak nie do Łobi Jabi, a do "Nim stanie się tak". Wersja z koncertu w Trójce, ale istnieje ich tak wiele (wersja K.Nosowskiej, Ratatam, E. Adamiak, symfoniczna i kilka koncertowych), że można słuchać do woli- zawsze jest piękne. I optymistycznie nakręcające. Dobrze jest usłyszeć, że ta zima kiedyś musi minąć, prawda?

Nim stanie się tak...

No i teraz najtrudniejsza część... kogo ustrzelić:-) Wiem, że nie wszyscy lubią, nie każdemu się chce, inni nie potrafią się zdecydować. Ale ciekawa jestem wybranych piosenek Luli, Nowalinki i Małgosi .
Miłego dnia życzę:-)

2 komentarze:

nowalinka pisze...

Hm, moge napisac Ci tutaj i teraz, że tą piosenka byłby utwór Agnieszki Osieckiej w wykonaniu zespołu RazDwaTrzy "Wielka woda" , daje mi niezłego kopa do życia :)

mrouh pisze...

Ha, co za precyzyjna i błyskawiczna odpowiedź. Tez uwielbiam Raz, Dwa, Trzy, w ich wykonaniu piosenki Osieckiej nabrały bardziej męskich odcieni, dają się poznac z innej strony. Dziękuję i pozdrawiam:-)