czwartek, 2 października 2008

Spróbuję i ja:-)





Napatrzyłam się przez ostatni miesiąc na cudne blogi krajowe i światowe, naczytałam o pięknych książkach i podróżach, naoglądałam przepięknych prac w technikach najprzeróżniejszych i pomyślałam, że może jak ja tez założę sobie bloga, to mnie to zmobilizuje do systematyczniejszego działania?... Tak, oto zatem pierwszy cel mojego manualnika. Nie bardzo jeszcze wyznaję się w funkcjonowaniu tego bloga, więc zanim nabierze on jakichś sensownych kształtów zapewne minie nieco czasu, jednak mam nadzieję, że kiedyś będzie działał i wyglądał tak, jak bym sobie życzyła i tak, że komuś się będzie chciało tu czasem zajrzeć. Zaocznie zapraszam na podglądanie moich manualnych czynności twórczych. Uprasza się tymczasem o trzymanie kciuków za moją wytrwałość i przyszłość manualnika.
Na dobry początek wstawię jakąś fotkę może? Dawno nic nie robiłam z powodu różnego rodzaju zamieszań, w końcu mi jednak zabrakło dłubania i cały dzień łapałam się to za to, to za owo. W końcu zainspirowana tym pomysłem uszyłam naprędce sakiewkę na pachnący zieloną herbatą wosk do kominków aromatycznych firmy yankee candle. Zapach jest o.b.ł.ę.d.n.y, a woreczek szyty ręcznie przez kompletną amatorkę, ale i tak go lubię:-) Oczywiście wosk nie takie ma przeznaczenie, ale tak mną zawładnął ów zapach, że sakiewka znalazła swoje miejsce w... bieliźniarce:-)

5 komentarzy:

Lula pisze...

witam i dodaje do zakladek :D

mrouh pisze...

Lula, mam nadzieję, że dostarczę Ci powodów do zaglądania:-) Pozdrawiam!

Cassia.wu pisze...

A mnie ta pierwsza praca zachęciła, zostałam zauroczona od pierwszego zajrzenia :)))

mrouh pisze...

Cassia, to przez Ciebie mnie natchnęło do uszycia sakiewki! Kociaki Twoje mnie przekonały do spróbowania, co więcej kontynuuję próby:-) I rozglądam się tęsknie za maszyną do szycia... Kto wie, co ze mnie wyrośnie? :-) Pozdrawiam serdecznie:-)

nowalinka pisze...

Świetna ta sakiewka, aż by sie chciało powąchać :)